Dotychczas organizatorem obchodów rocznicowych na Westerplatte były władze Gdańska. Począwszy od tego roku to Wojsko Polskie będzie organizować co roku obchody rocznicowe wybuchu II wojny światowej na Westerplatte.

Pytany na antenie TVP Info, dlaczego do tego doszło, szef MON Mariusz Błaszczak podkreślał, że "miejsce uświęcone krwią żołnierzy Wojska Polskiego" było wcześniej zaniedbane. Na uwagę, że opozycja krytykowała ten pomysł, a jeden z jej działaczy mówił nawet o "kolonizacji Westerplatte", Błaszczak odparł, że to "haniebne słowa".

"Ja się dziwię, że można w ogóle w ten sposób wypowiadać się o tym, co najważniejsze. Władze lokalne powołane są do tego, żeby dbać o miasto, o gminę, żeby dbać o te podstawowe zadania, jakie stoją przed władzami lokalnymi wobec społeczności lokalnej. A Westerplatte to nie jest wydarzenie, które ma charakter lokalny. Te uroczystości powinny mieć charakter państwowy, i od dziś taki charakter mają"

- ocenił.

Błaszczak dodał również, ze podczas obchodów w ubiegłych latach lokalnym władzom "nie przechodziło przez gardło powiedzenie, że agresorami byli Niemcy".

"Nie nazywali spraw po imieniu, nie zadbali o godność tego miejsca" - stwierdził. "My przywróciliśmy pamięć, przywróciliśmy godność" - podkreślił.

81 lat temu, 1 września 1939 r., wojska niemieckie bez wypowiedzenia wojny przekroczyły o świcie na całej niemal długości granice Rzeczypospolitej, rozpoczynając tym samym pierwszą kampanię II wojny światowej. Tego dnia jako pierwsze Niemcy zaatakowały Wieluń i Westerplatte. Osamotnione w walce Wojsko Polskie nie mogło skutecznie przeciwstawić się agresji Niemiec i sowieckiej inwazji przeprowadzonej później, 17 września. Konsekwencją stał się IV rozbiór Polski dokonany przez Hitlera i Stalina.