O kolejnej awarii rury przesyłowej do oczyszczalni ścieków "Czajka" poinformował w sobotę na Twitterze prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. W kolejnym wpisie potwierdził, że w związku z awarią prowadzony jest zrzut ścieków do Wisły. Wcześniej o tym, że ścieki trafiają do Wisły, informował na Twitterze wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. Gotowość pomocy w sobotę zadeklarował rząd - MGMiŻŚ oraz Wody Polskie.

Jedna z największych organizacji ekologicznych Greenpeace Polska zamieściła wpis na swoim koncie na Twitterze: "Złe wieści z Warszawy! Kolejna w ostatnich miesiącach awaria Czajki jest dowodem na nieudolność władz Warszawy".

Stanowiska w tej sprawie nie zajęła jeszcze partia Zielonych, którzy w minionych wyborach prezydenckich poparli kandydaturę Rafała Trzaskowskiego. Przy ubiegłoroczonej awarii kolektorów, Zieloni nie kryli zadowolenia z działań prezydenta Warszawy, doceniając "szybką reakcję" i powołanie "sztabu kryzysowego".

Do awarii kolektora przesyłającego ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka" doszło w sobotę. Władze miasta podjęły decyzję o zrzucie ścieków do Wisły. Do rzeki wpływa ok. 3 m sześć. na sekundę.

Poprzednia awaria układu przesyłowego doprowadzającego ścieki do oczyszczalni "Czajka" miała miejsce rok temu - pierwszy kolektor uległ awarii 27 sierpnia, drugi - 28 sierpnia i wtedy MPWiK rozpoczęło zrzut ścieków z części lewobrzeżnej Warszawy do Wisły. Do rzeki trafiało 3 tys. litrów nieczystości na sekundę. Wobec zagrożenia ekologicznego premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o budowie tymczasowego rurociągu, którym ścieki płynęły do oczyszczalni od 9 września. 14 września bypass osiągnął stuprocentową wydajność.