Choć dyrektor techniczny AC Milan Paolo Maldini od dobrych kilku tygodni powtarzał, że przedłużenie kontraktu z Ibrahimoviciem to dla klubu priorytet, negocjacje toczyły się w żółwim tempie i coraz głośniej było słychać, że zniecierpliwiony Szwed nie tylko nie rozpoczął z drużyną przygotowań do nowych rozgrywek, ale poważnie analizuje propozycje z innych czołowych drużyn Starego Kontynentu. Wreszcie Sky-Sport Italia poinformował, że menedżer piłkarza Mino Raiola i Milan doszli do porozumienia. Według ustaleń "Ibra" zostanie w Mediolanie na najbliższy sezon, za który zarobi 7 milionów euro. To jedynie pieniądze jakie otrzyma, bowiem w umowie nie zawarto żadnych dodatkowych bonusów ani premii dla piłkarza.

Choć Ibrahimović ma już 38 lat i ego na wysokości 10 tysięcy metrów nad ziemią, to wciąż wielki piłkarz. W styczniu rozstał się z Los Angeles Galaxy i wzmocnił Milan. W 18 meczach zdobył dla mediolańczyków 10 goli. Ofiarą jego powrotu do Mediolanu stał się Krzysztof Piątek, którego "Ibra" wygryzł z ataku Milanu. W efekcie Polak pożegnał San Siro i przeniósł się do Herthy Berlin.