Poniżej publikujemy obszerne fragmenty tekstu premiera Mateusza Morawieckiego, który ukazał się na łamach francuskiego dziennika „l’Opinion”:

„Solidarność” musimy uczynić projektem dla całej Europy - jest naszą propozycją na nadchodzące dekady rozwoju.
- czytamy w tekście premiera Morawieckiego we francuskim dzienniku.

Szef polskiego rządu przypomina dramatyczną historię Polski oddzielonej od świata zachodniego żelazną kurtyną, która pozbawiła ją suwerenności i całkowicie podporządkowała imperium radzieckiemu.

„Ideały „Solidarności” narodziły się z naszej wielowiekowej tradycji politycznej: umiłowania wolności i demokracji. Z przywiązania do Europy, której Polska była aktywną częścią od tysiąca lat”
- pisze premier odwołując się również do dziedzictwa papieża Jana Pawła II oraz kardynała Stefana Wyszyńskiego.

„Nie ma wolności bez solidarności. Wiemy też, że nie ma solidarności bez miłości i bez tych dwóch - nie ma też przyszłości, kiedy stajemy w obliczu katastrof [...] „Solidarność” jest naszą propozycją na dziesięciolecia i przyszły wzrost. Relacje między państwami członkowskimi niezależnie od ich wielkość i potencjału gospodarczego powinny być budowane w oparciu o model solidarny ”.
- podkreśla szef polskiego rządu, przypominając wyzwania stojące obecnie przed Polską i Europą. „Solidarność” to nie tylko karta historii narodu polskiego.

Artykuł poza francuskim „L’Opinion” trafił również na łamy włoskiej „La Repubblica”, szwedzkiego „Goeteborgs-Posten” czy czeskich „Lidovych Novin”.

„Solidarność” był to fenomen niewyobrażalny w skali całego bloku sowieckiego. Coś, co wywołało ogólnoświatowe zdumienie i jednocześnie podziw. Po serii strajków robotniczych w stoczniach i innych zakładach pracy w całej Polsce despotyczna partia komunistyczna musiała wreszcie się ugiąć
- podkreśla Morawiecki.
 
Premier wyjaśnia, że „Solidarność” była „formalnie organizacją związkową, ale w istocie stanowiła ogólnonarodowy ruch społeczny, który połączył miliony Polaków w jedną, pełną wiary wspólnotę”.
 
„Skąd płynęła ta wiara? Czerpaliśmy ją, i czerpiemy do dziś, z wielowiekowej tradycji politycznej – umiłowania wolności i demokracji. Z przywiązania do Europy, której Polska była aktywną częścią od tysiąca lat. A także z natchnienia, które wzbudził w polskim społeczeństwie papież Jan Paweł II – jego wybór na Stolicę Piotrową był dla Polaków nieustającym źródłem nadziei i siły. Dziś, po latach, widać bardzo wyraźnie, że „Solidarność” była kamykiem, który spowodował lawinę i w efekcie upadek żelaznej kurtyny w 1989 roku. Dzięki „Solidarności” Polska wyzwoliła się spod sowieckiej strefy wpływów, a Europa mogła znowu stać się jedną całością”.
- czytamy.

Od sierpnia 1980 do grudnia 1981 podczas szesnastu miesięcy, kiedy rodziła się „Solidarność”, nastąpiły procesy, decydujące o historii Polski i świata – pisze prof. Wojciech Roszkowski, przypominając ówczesną operację wojskową na terenie naszego kraju pod kryptonimem „Sojuz 81”, którą zainicjował Kreml oraz fakt, że posiadająca 9,5 mln członków „Solidarność” była największą organizacją w historii Polski.

Premier Mateusz Morawiecki, historycy: prof. Wojciech Roszkowski oraz Timothy Snyder, wiceminister Paweł Jabłoński, prof. Piotr Biłos, prof. Ryszard Bugaj oraz ambasador RP przy OECD prof. Aleksander Surdej piszą na łamach francuskiego dziennika „l’Opinion” o narodzinach i wpływie Solidarności.
W najbliższych dniach teksty z Polski pojawią się w największych gazetach na świecie.
Wszystkie teksty z projektu dostępne będą na stronie www.Solidarnosc40.pl.