Pierwsze godziny IX kadencji Sejmu RP. W sieci pojawia się zdjęcie opublikowane przez Dariusza Jońskiego. Na nim Janusz Korwin-Mikke w dość nietypowej pozycji. „W Parlamencie Europejskim też spał” – piszą internauci. Poseł Konfederacji odpowiada: „Ja nie spałem! Ja myślałem! Zawsze lepiej mi się słuchało z zamkniętymi oczami” – przekonuje Korwin-Mikke.

Niespełna tydzień później w podobnej pozie przyłapuje go poseł Dominik Tarczyński. Tym razem Korwin-Mikke zasypia podczas wystąpienia premiera Mateusza Morawieckiego, który blisko półtorej godziny przedstawia z sejmowej mównicy założenia, jakie rząd pod jego kierownictwem chce realizować przez najbliższe lata. 

To jednak nie wszystko. Okazuje się, że Korwin potrafi przejść samego siebie i... zasnąć na wizji! Stało się tak podczas programu "Debata Dnia" w Polsat News, gdzie najstarszy poseł Konfederacji na pytania prowadzącej odpowiadał z kanapy we własnym domu, korzystając z połączenia zdalnego.

W momencie, kiedy Agnieszka Gozdyra poruszyła temat odwołania ze stanowiska kuratora łódzkiej oświaty po wypowiedzi o "wirusie LGBT", Korwin-MIkke... odpłynął.

Zobaczcie: