12 września ma nastąpić wybór nowego przewodniczącego klubu senackiego Koalicji Obywatelskiej po tym, jak zrezygnował dotychczasowy przewodniczący Leszek Czarnobaj. Polityk wyjaśnił, że swoją decyzję podjął z powodu rodzinno-zdrowotnych. - Jak pełni się taką funkcję, powinno się być stale w Warszawie, a ja nie jestem z Warszawy - powiedział.

Do sprawy w rozmowie z portalem Niezalezna.pl odniosła się senator Prawa i Sprawiedliwości Maria Koc.

Myślę, że w takich sytuacjach bardzo często podaje się taki powody zdrowo-rodzinne, ale myślę, że problem jest trochę inny. Zapewne problemem jest ta wewnętrzna walka, która toczy się w Platformie Obywatelskiej, ten konflikt, który tę partię zżera. Widzimy, że miało to miejsce jeszcze przed wyborami prezydenckimi, a po wyborach to się jeszcze nasiliło.
- zauważyła.

Polityk oceniła, że spowodowane jest to tym, że PO jest partią bez tożsamości, bez idei.

Jej cała działalność jest oparta na negowaniu dokonań Prawa i Sprawiedliwości, a na takich emocjach negatywnych nie da się niczego trwałego zbudować.
- stwierdziła.

Głos zabrał także inny z posłów PiS-u profesor Włodzimierz Bernacki, który zwrócił uwagę na rosnący konflikt wewnątrz senackiej większości, który nasilił się po głosowaniu w sprawie podwyżek dla polityków.

Uznałbym te argumenty, które pojawiły się ze strony obecnego jeszcze przewodniczącego klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej w Senacie, ale zawsze to jest tak, że mierzy się siły na zamiary. Rzeczywiście w sytuacji, kiedy wydawało się, że układ w Senacie jest stabilny, pan Czarnobaj i jego walory fizyczne były wystarczające, natomiast w sytuacji tego potwornego napięcia, które się pojawiło związanego z kwestią podwyżek dla samorządowców, posłów i senatorów, wydaje się, że już w tej sytuacji pan Czarnobaj nie czuje się na siłach, żeby spróbować zapanować nad tą bardzo skomplikowaną układanką w Senacie.
- ocenił.