Od początku lipca Hongkong mierzy się z trzecią falą pandemii, która w szczytowym okresie przeciążała miejscową służbę zdrowia. Po wprowadzeniu najsurowszych dotąd przepisów przeciwepidemicznych liczby zaczęły jednak spadać, a w poniedziałek odnotowano tylko dziewięć nowych infekcji.

O rozluźnieniu restrykcji poinformowała we wtorek sekretarz ds. zdrowia w hongkońskiej administracji Sophia Chan. Zgodnie z decyzją od piątku restauracje w regionie będą mogły serwować posiłki na miejscu do godz. 21 – o trzy godziny dłużej niż dotychczas.

Zniesiony zostanie również obowiązek noszenia maseczek ochronnych dla osób wykonujących ćwiczenia fizyczne w przestrzeniach otwartych. Nie będzie też ich trzeba nosić w parkach – podała publiczna stacja RTHK, cytując Chan.

Służby medyczne przestrzegają jednak, że miasto nie uporało się jeszcze całkowicie z obecną falą pandemii. Podkreślają, że w niektórych nowych przypadkach nie udaje się ustalić drogi zakażenia, co sugeruje, że wirus wciąż szerzy się w społeczności.

Łącznie od początku kryzysu w regionie odnotowano do poniedziałku 4691 infekcji SARS-CoV-2, a 77 zakażonych pacjentów zmarło.

W związku z lipcowym nawrotem pandemii władze Hongkongu przełożyły planowane na wrzesień wybory parlamentarne o rok. Według opozycji rząd użył koronawirusa jako wymówki, by nie dopuścić do zwycięstwa obozu demokratycznego.