Na wypolerowanej płycie miedzianej najpierw za pomocą specjalnych rylców robi się rysunek. Następnie płytę się podgrzewa, wciera farbę w wyryte linie i odbija rysunek na wilgotnym papierze. Tak powstaje miedzioryt. Ta technika charakteryzuje się tym, że w niezwykle czytelny sposób prezentuje precyzję artysty. Dürerowi jej nie brakowało. Ogłoszony najjaśniejszym artystą renesansowym Niemiec, tworzył też drzeworyty i był malarzem.

Wystawa prezentuje najbardziej wartościowe prace ze zbioru grafiki niemieckiej Gabinetu Rycin Muzeum Narodowego w Poznaniu – 20 twórców z kolekcji liczącej blisko 170 dzieł, z tego 40 autorstwa Dürera. W tym słynne grafiki pasyjne „Mała Pasja”, „Upadek pod krzyżem” czy „Niesienie krzyża”.

Niezwykłą atrakcją jest też okazja do przyjrzenia się z bliska „Madonnie z Dzieciątkiem i małpką”. Powstały w 1498 r. miedzioryt budzi skojarzenia ze sztuką włoską, która przedstawiała Matkę Bożą jako bardzo młodziutką kobietę. Zainteresowanie budzi siedząca u stóp Maryi małpka, przywiązana za nogę do płotu. Koczkodan był powodem wielu dyskusji badaczy szukających motywacji Dürera. Dominują tu dwie teorie. Pierwsza z nich mówi, że małpka jest symbolem szatana, a fakt, że jest przywiązana, dowodzi jego okiełznaniu. Druga teoria mówi, że wizerunek małpki może symbolizować satysfakcję samego Dürera z powodu stworzenia dzieła.

CAŁY ARTYKUŁ W DZISIEJSZYM WYDANIU "GAZETY POLSKIEJ CODZIENNIE"