Jak oświadczyła Ardern, przedłużenie kwarantanny w największym mieście Nowej Zelandii jest konieczne, bo dzięki temu będzie można później bezpiecznie poluzować ograniczenia. Miasto zostało objęte kwarantanną 11 sierpnia, kiedy po ponad trzech miesiącach bez koronawirusa wykryto tam nowe ognisko SARS-CoV-2.

W rezultacie poniedziałkowej decyzji, ograniczenia zamiast do środy potrwają do końca tygodnia.

Od wykrycia nowego ogniska zdiagnozowano w Nowej Zelandii koronawirusa u 114 osób. W poniedziałek poinformowano o dziewięciu nowych przypadkach infekcji. Ardern zapowiedziała, że choć sytuacja jest pod kontrolą, to całkowite wyeliminowanie koronawirusa zajmie "jeszcze trochę czasu".

Poza Auckland także do końca tygodnia będą obowiązywać ograniczenia poziomu drugiego, co oznacza m.in. zakaz zgromadzeń powyżej 100 osób. Od poniedziałku w całym kraju wprowadzony został też obowiązek noszenia masek ochronnych w środkach transportu publicznego.

Dotychczas w Nowej Zelandii wykryto łącznie 1683 zakażenia koronawirusem. Na Covid-19 zmarły 22 osoby.