Lewandowski - najlepszy ambasador Polski

  

Trudno nie kryć radości patrząc na Roberta Lewandowskiego z biało-czerwoną flagą i Pucharem Europy. Polak zrealizował dziecięce marzenia i wygrał Ligę Mistrzów, a przy okazji rozsławił swoją ojczyznę.

Napastnik Bayernu Monachium po niedzielnym finale Champions League ze łzami w oczach wspominał, jak całe życie śnił o tej chwili. Tylko on jeden wie, ile to zwycięstwo kosztowało go ciężkiej pracy i wyrzeczeń. Nawet w tym momencie wzruszenia nie zapomniał jednak o Polsce i polskich kibicach. Lewandowski podkreślił jak ważne jest dla niego kreowanie dobrego wizerunku ojczyzny na świecie.

A piłkarz będący największą gwiazdą Bundesligi jest znakomitym ambasadorem. To wzorowy ojciec, stroniący od jakichkolwiek skandali. Nie wstydzi się swojej wiary w Boga i nie wstydzi się swojego kraju. A przecież to tak modne u niektórych lansowanych - czasami wręcz na siłę - przez media celebrytów. Lewandowski promować się nie musi, bo promują go jego sportowe sukcesy.

Niektórzy kibice woleliby bo po Puchar Europy sięgnął polski klub, a nie jeden tylko piłkarz - grający w niemieckiej drużynie. To jednak nie przypadek, że "Lewy" jest dopiero piątym Polakiem w historii, który triumfuje w najważniejszych klubowych rozgrywkach na świecie.

W finale Pucharu Zdobywców Pucharów grał kiedyś Górnik Zabrze. To największe dotychczas osiągniecie rodzimego klubu na arenie międzynarodowej. Działo się to wszakże w czasach, gdy telewizory były czarno-białe i niewykluczone, że wkrótce pamiętać o spotkaniu z Manchesterem City będą tylko najstarsi górale.

Każdy, kto ogląda mecze Ekstraklasy wie, że na powtórkę - realnie patrząc - nie ma co liczyć. Jedyna możliwość, to że katarscy szejkowie będą mieli kaprys zainwestować swoje miliony np. w Legię i ściągnąć do Warszawy piłkarzy o umiejętnościach zbliżonych do Lewandowskiego.

Zbliżonych, bo Polak jest obecnie najlepszym piłkarzem na świecie. Nawet takie tuzy futbolu, jak Messi, Neymar czy Ronaldo mogą tylko z uznaniem spojrzeć na statystyki i osiągnięcia Lewandowskiego w tym sezonie. I to jest fakt, nie opinia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts