Fan Piłsudskiego rusza na Legię. Trener Rakowa wierzy w pokonanie mistrza Polski

Trener Rakowa Częstochowa Marek Papszun jeszcze sześć lat temu, prowadząc Legionovię, łączył pracę w klubie z nauczaniem w szkole historii. Jak opowiadał, często zdarzało się, że prosto z treningu biegł na lekcję, a do zajęć szkolnych przygotowywał się podczas podróży na mecze wyjazdowe. Choć dziś Papszun może skoncentrować się wyłącznie na futbolu, to zamiłowanie do zamierzchłych czasów pozostało, a jego ulubioną postacią historyczną jest Marszałek Józef Piłsudski. W pierwszej kolejce nowego sezonu szkoleniowiec Rakowa będzie próbował znaleźć sposób na Legię Warszawa, klub założony właśnie przez legionistów Piłsudskiego.

Fot.Tomasz Hamrat / Gazeta Polska

Niezależna.pl: - Jak się panu podobała Legia w meczu przeciwko Linfield w eliminacjach Ligi Mistrzów?

Marek Papszun: - Mistrzowie Polski próbowali grać swoją piłkę, ale szło im bardzo opornie, bo rywale prezentowali ultra defensywny styl. Irlandczycy ustawili autokar we własnym polu karnym i czekali na tę jedną akcję, która przyniesie im zwycięskiego gola. Dopiero po stracie bramki i jednego zawodnika goście śmielej ruszyli do przodu. I właśnie wtedy Legia miała najlepsze okazje do podwyższenia wyniku. Jestem pewien, że gdyby warszawianie wcześniej, w pierwszej połowie strzelili gola, to mecz skończyliby z przewagą przynajmniej pięciu bramek. Na pewno nie powiem, że Legia przeciwko Linfield zagrała źle. Robili co mogli, ale niewiele mogli, bo przeciwników nie interesowała gra w piłkę.

- W dwóch ostatnich starciach z Legią w roli gospodarza, Raków raz wyeliminował drużynę z Łazienkowskiej w ćwierćfinale Pucharu Polski (2:1), a w poprzednim sezonie zremisowaliście 2:2. Jaki tym razem ma pan pomysł na rywali ze stolicy?

- Legia ma już rozegrane dwa oficjalne mecze, a my tak naprawdę nie mieliśmy nawet porządnego sparingu. Drużyna Aleksandara Vukovicia będzie w sobotę zdecydowanym faworytem, ale na pewno nie złożymy broni. Będziemy chcieli grać swoje. Mam nadzieję, że z dobrym skutkiem.

- W porównaniu do poprzedniego sezonu ,dziś Legia jest mocniejsza?

- Moim zdaniem jest dużo lepsza. W Warszawie dokonano przemyślanych i bardzo rozsądnych transferów. Oczywiście nowych piłkarzy zweryfikuje boisko, ale na papierze te wzmocnienia wyglądają bardzo logicznie.

- W gronie zawodników, którzy latem trafili do Rakowa największą ciekawość wzbudza Maciej Wilusz, były reprezentant Polski, który przez ostatnich kilka lat dobrze sobie radził w rosyjskich klubach: FK Rostow i – po wyleczeniu kontuzji – w Uralu Jekaterynburg. Mocno trzeba było się natrudzić, żeby sprowadzić go pod Jasną Górę?

- Rzeczywiście, nie było to łatwe. Przede wszystkim należało go namówić, żeby zdecydował się grać w Polsce, a potem przekonać do oferty Rakowa. W jego transfer mocno zaangażował się właściciel naszego klubu pan Michał Świerczewski. Liczę, że Maciek swoją postawą na boisku odwdzięczy się nam za determinację z jaką o niego walczyliśmy.

- W poprzednich rozgrywkach Raków jako beniaminek wywalczył 52. punkty i zajął dziesiąte miejsce w Ekstraklasie. O co zagracie w tym sezonie?

- Jesteśmy ambitnymi ludźmi, a apetyt rośnie w miarę jedzenia. W przyszłym roku Raków będzie obchodził stulecie istnienia i marzy mi się, żeby uczcić ten jubilesz historycznym miejscem w tabeli. Dotąd najwyższą pozycją, jaką nasza drużyna zajęła w Ekstraklasie, było ósme miejsce. Chciałbym, żebyśmy po tym sezonie byli wyżej.

- Już drugą ligową kampanię, jako gospodarze będziecie grać w Bełchatowie. Kiedy wreszcie Raków wróci na swój stadion?

- Prace budowlane ruszyły pełna parą. Stary obiekt przy ulicy Limanowskiego został w zasadzie wyburzony. Wykonawca ma osiem miesięcy na oddanie do użytku nowego, kameralnego stadionu. Wierzę, że od marca będziemy grać już u siebie w Częstochowie.

- To na koniec – jaki będzie wynik meczu z Legią?

- Po dobrym, zaciętym spotkaniu, wygramy 2:1.

 

 

Źródło: niezalezna.pl

#Marek Papszun #Legia Warszawa #Raków Częstochowa Ekstraklasa

Piotr Dobrowolski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo