Niezależna.pl: - Na kilka dni przed startem nowego sezonu kibice Wisły powinni się niepokoić? Z Pucharu Polski wyeliminowało was trzecioligowe KSZO Ostrowiec.

Artur Skowronek: - Wiadomo, że wynik 1:2 z KSZO był mocno rozczarowujący i musiał zmartwić naszych kibiców. Ale podchodzimy do niego na chłodno. Jestem na co dzień z drużyną, widzę jak chłopaki trenują i jestem pewien, że ta porażka nie będzie miała żadnego wpływu na naszą postawę w lidze.

- Co takiego stało się w Ostrowcu, że przegraliście?

- Byliśmy bardzo nieskuteczni. Wypracowaliśmy mnóstwo stuprocentowych okazji do zdobycia bramki. Czas mijał, a piłka nie wpadała do bramki rywali. To spowodowało jeszcze większą niefrasobliwość i nerwowość w naszych szeregach. To główne przyczyny naszej przegranej.

- Przeciwko KSZO nie zagrał Jakub Błaszczykowski. Z powodu urazu, czy też była to pańska decyzja?

- Postanowiłem, że Kuba i Vulnet Basha w tym spotkaniu nie wystąpią, bo z powodu urazów wcześniej zakończyli poprzedni sezon i teraz nadrabiają zaległości. W formie muszą być na Ekstraklasę.

- Tego lata Wisła straciła dwóch przywódców – Pawła Brożka i Marcina Wasilewskiego, którzy rządzili nie tylko na boisku, ale i w szatni. Trudno będzie ich zastąpić?

- Na pewno. To nie tylko świetni piłkarze, którzy dzielili się z młodszymi kolegami swoim ogromnym doświadczeniem, ale przede wszystkim kapitalni ludzie, którzy dbali o atmosferę w szatni. Ale mimo że Pawła i Marcina już z nami nie ma , to nasza szatnia wciąż będzie pełna humoru. Zadbają o to Kuba Błaszczykowski, Maciek Sadlok i Jean Carlos Silva. Prawdziwi mistrzowie żartów sytuacyjnych.

- Wracając do start personalnych, to w Wiśle nie ma  także dwóch innych wiodących graczy – Heberta i Alona Turgemana, którzy po wypożyczeniach powrócili do swoich macierzystych klubów. Jest szansa, że przed startem ligi uda się ich ponownie ściągnąć do Krakowa?

- W miejsce Heberta z portugalskiego Aves sprowadziliśmy Bośniaka Adi Mehremicia, więc tematu ponownego wypożyczenia Brazylijczyka nie ma. Co do Turgemana to sytuacja jest rozwojowa i wszystko może się wydarzyć. Mogę zapewnić, że choć pozyskaliśmy dziesięciu nowych zawodników, to Wisła wciąż jest aktywna na rynku transferowym i na pewno ktoś jeszcze do nas trafi tego lata.

- Jakie cele postawili przed panem i drużyną szefowie klubu?

- Na pewno nikt nie zakłada, że znów będziemy walczyć o utrzymanie. Celujemy w pierwszą ósemkę.