Jak poinformował dziś rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żurominie mł. asp. Tomasz Łopiński, w poniedziałek, dzwoniąc do seniorów, oszuści podający się za córkę lub syna, próbowali wyłudzić pieniądze na rzekome wykupienie się od winy za spowodowanie wypadku drogowego - rozmówcy nie dali się jednak nabrać, rozłączali się, a następnie o zdarzeniu powiadamiali policję

Jedna z osób, do której dodzwonili się oszuści, wykazała się wyjątkowym sprytem. Mieszkanka gm. Bieżuń odebrała telefon stacjonarny i od razu zorientowała się, że to, co słyszy, to próba wyłudzenia pieniędzy, dlatego poprosiła małżonka, aby z drugiego aparatu wykonał telefon pod numer alarmowy. We współpracy z policją udało się umówić odbiór paczki z pieniędzmi w ustalonym miejscu

 - przekazał rzecznik żuromińskiej policji.

Jak wyjaśnił, kiedy "kurierzy" przyjechali na miejsce po odbiór pieniędzy, czekali już na nich policjanci.

Są to 31-letni mieszkaniec i 23-letnia mieszkanka powiatu płockiego. Zatrzymano ich w związku z próbą oszustwa. Zostali osadzeni w policyjnym areszcie

 - dodał Łopiński. Zaznaczył, iż policyjne śledztwo wykaże, jaka była rzeczywista rola zatrzymanych w procederze.

Rzecznik żuromińskiej policji podkreślił, że 65-letnia kobieta z gminy Bieżuń uczęszczała wcześniej na zajęcia profilaktyczne organizowane przez funkcjonariuszy i dlatego wiedziała, jak postąpić w przypadku próby oszustwa. "To pokazuje, jak ważne są takie spotkania dla wszystkich mieszkańców z powiatu żuromińskiego. Praca policjantów nie poszła na marne i dzięki postawie 65-latki udało się ująć dwoje podejrzanych" - ocenił Łopiński.

Rzecznik żuromińskiej policji zaapelował o ostrożność i weryfikowanie podejrzanych rozmów telefonicznych, co może uchronić, zwłaszcza seniorów, przed utratą zbieranych latami oszczędności. "O wszystkich podejrzanych sytuacjach należy natychmiast poinformować policję" - podkreślił Łopiński.