Dzisiaj szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Jacek Czaputowicz złożył na ręce premiera Mateusza Morawieckiego rezygnację z zajmowanego stanowiska. Jego następcę mamy poznać w ciągu najbliższych dni. O odejściu Czaputowicza ze stanowiska szefa dyplomacji spekulowano już od dłuższego czasu.

- W sytuacji, kiedy minister wie, że odchodzi ze stanowiska, nie ma tej motywacji, którą ma ten, kto pracuje z jakąś perspektywą. Była jakby zgoda polityczna wszystkich frakcji, że minister ma odejść - nie w związku z jakąś niską oceną jego pracy, bo nie była ona wcale taka zła jak na kogoś, kto nie ma zaplecza politycznego i w meandrach polityki zagranicznych i niuansach wewnętrznych radził sobie nieźle. Był to minister trochę do "zarządzania" MSZ. Wiadomo, że politykę zagraniczną prowadzi prezydent i premier. Być może teraz poszukają albo silniejszej osobowości, albo kogoś ze wsparciem politycznym

- komentował decyzję Tomasz Sakiewicz, który gościł w TVP Info.

Redaktor naczelny "GP" stwierdził, że "jeśli jest nowy kandydat i z uwagi na sytuację na Wschodzie, trzeba wymienić" szefa MSZ, to jest to "czas najwyższy".

- Ważne, by ta nominacja była szybko, nawet dzisiaj - powiedział Sakiewicz.

Pytany o to, kto mógłby zastąpić Jacka Czaputowicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej" zaznaczył, że na giełdzie nazwisk jest kilka osób

- Pewnie najlepszym ministrem spraw zagranicznych byłby Krzysztof Szczerski, ale on konsekwentnie odmawia [objęcia tego stanowiska]. Może w tej sytuacji będzie inaczej, ale wątpię. Jest kilka osób, które mogłyby nawet dzisiaj przejąć [szefostwo MSZ]. Nie chciałbym podawać ich nazwisk

- oznajmił.