Główne stacje informacyjne - przede wszystkim TVN24 i TVP Info - pobiły wszelkie rekordy nierzetelności. Bez żadnych oporów mówiły o "chuliganach" i "pseudokibicach", którzy sprowokowali awantury na samym początku Marszu.

Tymczasem internet aż roi się od zdjęć policyjnych prowokatorów i relacji, świadczących o tym, że wersja policji jest niezgodna z prawdą.

Niestety - główne stacje informacyjne potrzebowały migawek z prawicowej "zadymy", ażeby skonfrontować je z "pokojowym" i "radosnym" marszem prowadzonym przez Bronisława Komorowskiego. Dodajmy, że w marszu zainicjowanym prezydenta - oprócz kilku komunistów w rodzaju Tomasza Nałęcza - brali udział głównie policjanci, żołnierze i funkcjonariusze BOR. Głównym stacjom nie przeszkadzało to informować, że prezydent "wskrzesił radość" w sercach Polaków.

Poza tym medialny standard III RP: w studiach telewizyjnych wypowiadali się psychologowie, socjologowie i eksperci od spraw bezpieczeństwa, chwalący policję i ubolewający nad zachowaniem się uczestników Marszu Niepodległości...