Wiceszef MSZ: jeśli zostawimy Białorusinów samych sobie, zostawimy ich na pastwę Putina

Jeśli zostawimy Białorusinów samych sobie, zostawimy ich na pastwę prezydenta Rosji Władimira Putina - ocenił wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. Jego zdaniem Białorusini muszą wiedzieć, że wypracowane przez nich porozumienie będzie wiązać się z szansą na rozwój ich państwa także we współpracy z UE.

Władimir Putin
twitter.com/linkeviciusl/kremlin.ru

Dziś w Brukseli odbędzie się poświęcona sytuacji na Białorusi nadzwyczajna wideokonferencja szefów rządów i państw Unii Europejskiej. Kandydatka na prezydenta Białorusi Swiatłana Cichanouska w opublikowanym przed spotkaniem nagraniu wideo wezwała Radę Europejską, by nie uznawała sfałszowanych wyników wyborów w jej kraju.

Wiceszef MSZ o ten apel i szansę na nieuznawanie przez Radę wyników pytany był w Polsat News.

"Też o to będziemy zabiegali dzisiaj. Premier Mateusz Morawiecki jednoznacznie mówił, że powinny się odbyć nowe wybory w sposób przejrzysty, transparentny. W sposób, który zapewni Białorusinom, narodowi białoruskiemu, możliwość wypowiedzenia się i zdecydowania o przyszłości swojego kraju"

- powiedział.

"Będziemy dziś liczyli na to, że Rada Europejska właśnie z taką konkluzją ten szczyt nadzwyczajny zakończy, a jednocześnie, że to nie będzie jedyna kwestia, w której Rada Europejska się dzisiaj wypowie" - zaznaczył.

Jak podkreślił Jabłoński, nie można ograniczyć się wyłącznie do potępienia przemocy, do skrytykowania władzy na Białorusi i do wezwania do nowych wyborów. "To jest oczywiście wszystko bardzo potrzebne, bo trzeba jednoznacznie się tutaj wypowiedzieć, jednoznacznie zabrać głos, ale jeśli się ograniczymy do sankcji, jeśli się ograniczymy do krytyki i uznamy, że sprawa została przez UE załatwiona (...), to będzie najgorszy scenariusz" - ocenił.

Według wiceszefa MSZ taka postawa "jedynie bardziej wepchnie Białoruś w orbitę Rosji". W jego przekonaniu UE musi przedstawić przynajmniej zarys alternatywy, która może czekać Białorusinów, jeżeli dojdzie tam do dialogu i porozumienia. "Tą alternatywą musi być możliwość współpracy Białorusi - jeśli o tym zdecydują sami Białorusini - także z państwami UE, przede wszystkim współpracy gospodarczej" - powiedział.

Jabłoński zwrócił uwagę na zależność gospodarczą Białorusi od Rosji i na polityczne wykorzystywanie tej sytuacji przez rosyjskie władze. Rolą Polski i UE jest - jak wskazał - przedstawienie zatem takiej alternatywy współpracy gospodarczej, która da Białorusinom możliwość wyboru.

"Jeśli zostawimy Białorusinów samych sobie, to zostawimy ich na pastwę Władimira Putina"

- stwierdził.

"My chcemy doprowadzić do tego, żeby na Białorusi doszło do dialogu i do porozumienia. Do porozumienia, o którego treści zdecydują sami Białorusini. My nie będziemy narzucać Białorusi, jakie rozwiązanie polityczne ma tam zostać wprowadzone, bo to jest decyzja suwerenna każdego państwa. Natomiast my zachęcamy do tego, żeby ta decyzja była podjęta zgodnie z wolą narodu białoruskiego" - wyjaśnił. Jeżeli rozwiązanie wypracowane zostanie w sposób pokojowy, to wtedy - według wiceministra - UE powinna powiedzieć: jesteśmy gotowi do dialogu i dalszej współpracy.

Społeczeństwo białoruskie, w jego ocenie, musi wiedzieć, że takie porozumienie będzie się wiązało z szansą na rozwój ich państwa, także we współpracy z państwami unijnymi.

Na Białorusi od tygodnia trwają protesty po wyborach prezydenckich, które według oficjalnych wyników po raz kolejny wygrał rządzący od 26 lat Alaksandr Łukaszenka. Polska i część państw europejskich oraz USA oceniają, że wybory te nie były zgodne ze standardami międzynarodowymi i wzywają do ich powtórzenia. O zwołanie nadzwyczajnego szczytu UE w sprawie Białorusi apelował w ubiegłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki. W poniedziałek szef RE Charles Michel poinformował, że szczyt formie wideokonferencji zwołuje na środę, na godz. 12.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Białoruś #MSZ #Putin #Rosja #Łukaszenka

mg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo