Konieczna była renowacja elementów mocowania, które nie wytrzymywały ciężaru oraz ucha w koronie. Konieczne były też prace kosmetyczne, polerowanie.

– wyjaśnił o. Marcin Lisak.

Fundatorem dzwonu był prawdopodobnie książę sandomierski Władysław Łokietek, który starał się o zjednoczenie Królestwa Polskiego.

Może dzwon nazwał na cześć apostoła, żeby pokazać papieżowi, że jesteśmy chrześcijańskim narodem i żeby przychylnie spojrzał na tendencje zjednoczeniowe. Sześć lat później Władysław Łokietek został Królem Polski, może ten dzwon się do tego przyczynił.

– stwierdził przeor, który zauważył jednocześnie, że być może, dlatego czternastowieczny zabytek nazywany jest także dzwonem "jedności i zgody".

Dzwon "Piotr" waży około 400 kg. Jest wysokości 72 cm, a średnica klosza wynosi około 59 cm. Jednak to nie jedyny zabytek, który wrócił do dzwonnicy kościoła św. Jakuba. Renowacji poddano także ważący ponad tonę dzwon "Jan" z 1389 r., zwany też "Przeorskim", gdyż ufundował go brat Jan, przeor sandomierski, a fundusze pochodziły prawdopodobnie od samej królowej Jadwigi.

Odnowiono także dzwon Najświętszej Marii Panny - zwany „Flisackim” z 1756 roku. "Piotr" będzie rozbrzmiewał tylko podczas szczególnych okazji, związanych ze świętami religijnymi oraz wydarzeniami historycznymi.