Ekspozycja zatytułowana „Węgry a Cud Nad Wisłą. Węgierska pomoc w wojnie polsko-bolszewickiej” koncentruje się na dostawach amunicji i sprzętu wojskowego przekazanych przez Węgry Polsce, która nie miała wtedy własnego przemysłu obronnego, od 1918 r., a przede wszystkim na ogromnym transporcie przed Bitwą Warszawską.

Wystawa powstała we współpracy Muzeum Wojskowości i Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie przy współudziale Instytutu Polskiego na Węgrzech. Przedstawia w skrócie historię obu krajów po I wojnie światowej – odzyskanie przez Polskę niepodległości i walkę o jej utrzymanie, i równoległe wydarzenia dotyczące Węgier, których kulminacją był Traktat w Trianon z czerwca 1920 r. Na jego mocy Węgry straciły 2/3 terytorium, które należało wcześniej do królestwa Węgier.

Druga część wystawy dotyczy przekazanej Polsce pomocy wojskowej. Pierwsza dostawa dotarła do Polski już pod koniec 1918 r., a potem na wiosnę 1919 r. Największy transport trafił jednak do Polski 12-13 sierpnia 1920 r., a więc tuż przed Bitwą Warszawską. Składało się na niego 35 mln nabojów do karabinu Mausera, 22 mln nabojów do karabinu Mannlichera, 240 kuchni polowych, 200 polowych skrzyń do gotowania oraz 80 polowych pieców piekarniczych.

Otwierając wystawę, Nemeth ocenił, że Bitwa Warszawska była jednym ze starć, które wpłynęły na losy świata.

- Chrześcijańska Polska z węgierską pomocą ponownie zbudowała swą państwowość, obroniła narodową niezawisłość i na ćwierć wieku zapobiegła okupowaniu Europy przez bolszewików

 - podkreślił.

Wystawa miała pierwotnie być otwarta 23 marca, w Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, lecz plany te pokrzyżowała pandemia koronawirusa. Oprawę dla uroczystości otwarcia wystawy, która ze względów epidemicznym odbyła się w ograniczonym gronie na dziedzińcu muzeum, zapewniły polonijne i węgierskie grupy rekonstrukcyjne, a zebrani mogli m.in. skosztować kawy zbożowej i chleba wojskowego.