Premier Morawiecki nazywa 15 sierpnia 1920 r. "punktem węzłowym, który definiuje dalszy bieg dziejów" Polski i Europy. "Odrodzona w 1918 roku Polska stoczyła wtedy decydującą, zwycięską bitwę z wojskami bolszewickimi, które miały przenieść ogień rewolucji komunistycznej na całą Europę Zachodnią" - pisze.

Według premiera bitwa ta powinna być wymieniana "jako decydujący moment w walce z totalitaryzmem w Europie", a z powodu żelaznej kurtyny jej znaczenie "dla dziejów Europy nie zapisało się w pamięci świata w sposób, na jaki zasługuje".

Zwycięska Bitwa Warszawska to "ukoronowanie jednego z najbardziej niezwykłych epizodów europejskiej i globalnej historii budowy nowoczesnego narodu" - Morawiecki tutaj podkreśla "skalę transformacji polskiego społeczeństwa z feudalnego w jedno z najnowocześniejszych społeczeństw obywatelskich Europy" – właściwie bez posiadania własnych instytucji państwowych.

Podaje to za dowód na to, że Polacy potrafili "skonsolidować się wokół najbardziej nowoczesnych pojęć – pozytywizmu, demokratycznych reform, upodmiotowienia kobiet i mas społecznych". "Bez zwycięstwa na oświeceniowym froncie edukacji, nauki i myśli społecznej nie byłoby zwycięstwa na frontach walk militarnych" - twierdzi i ubolewa, że niezwykła historia polskiej rewolucji demokratycznej jest szerzej w Europie nieznana, "a jest ona przecież opowieścią na miarę takich pereł literatury, jak 'O demokracji w Ameryce' Tocqueville’a".

Historia polskiej demokratyzacji "zwieńczona jest niezwykle wymagającym egzaminem dojrzałości", jednak - jak zaznacza polityk - wojna z bolszewikami okazała się być pokazem niezwykłej jedności narodu polskiego. "Różnice polityczne ojców polskiej niepodległości z wszystkich obozów zeszły absolutnie na dalszy plan w obliczu obrony bytu państwowego", a polskie społeczeństwo masowo i z ogromnym zaangażowaniem Kościoła katolickiego wsparło wysiłek wojenny - opowiada, podając za przykład powstanie Armii Ochotniczej pod dowództwem gen. Hallera, która szybko przekroczyła stan 100 tys. żołnierzy.

"Wojna polsko-bolszewicka to nie tylko starcia wielkich armii, spektakularny wysiłek całego społeczeństwa czy strategiczny geniusz dowódców" - pisze polski premier i przywołuje postać "cichego bohatera" Jana Kowalewskiego - oficera polskiego wywiadu wojskowego, który złamał sowieckie szyfry, co pozwoliło uzyskać kluczowe informacje dla stworzenia polskiej strategii operacyjnej.

Jak zauważa w swoim artykule Morawiecki, "Polacy uratowali Zachód od doświadczenia totalitarnego ludobójstwa, opisanego przez wybitnych francuskich historyków w słynnej Czarnej księdze komunizmu". Polskie doświadczenie komunizmu z jego tragicznymi i długotrwałymi konsekwencjami jest często niezrozumiane - przyznaje szef rządu i wskazuje na dziedzictwo postkomunizmu "jako realny problem, deformujący rzeczywistość społeczną i instytucjonalną krajów, które przeszły transformację demokratyczną".

Przedsięwzięcie "Opowiadamy Polskę światu" w 100. rocznicę Bitwy Warszawskiej przygotowywane zostało przez Instytut Nowych Mediów przy wsparciu Instytutu Pamięci Narodowej. Wszystkie teksty z tego projektu - dostępne są na stronie www.Victoria1920.pl.

Artykuły pokazujące skalę i wpływ Bitwy Warszawskiej 1920 na dzieje Europy opublikują jeszcze media m.in. w Niemczech, Włoszech, Czechach, Chorwacji, Malcie, jak również w Algierii, Tajlandii czy Indonezji.

"Co ciekawe, międzynarodowe media zdecydowały się opublikować nasze teksty bez wykupywania powierzchni reklamowej"

- mówi Eryk Mistewicz z Instytutu Nowych Mediów. Mistewicz zwraca również uwagę na pomoc polskich ambasad przy nawiązywaniu kontaktów z redakcjami oraz światowej polonii w popularyzowaniu informacji o publikacjach w mediach społecznościowych.