Cztery lata temu 19-letni wówczas pomocnik był na absolutnym topie. Adam Nawałka zabrał kapustkę na mistrzostwa Europy do Francji, gdzie ówczesny piłkarz Cracovii zrobił furorę. Na Euro zaprezentował się tak dobrze, że po turnieju za pięć milionów euro przeszedł do mistrza Anglii Leicester City. Wtedy to był drugi najdroższy transfer piłkarza z pilskiej ligi w historii.

Na Wyspach fortuna odwróciła się od Kapustki. Przeskok z Ekstraklasy do najlepszej ligi na świecie był zbyt duży i Bartek nie potrafił sobie wywalczyć miejsca w składzie. Przez cztery lata nie zdołał zadebiutować w Premier League. W sumie w barwach „Lisów” zagrał tylko trzy mecze w Pucharze Anglii. Wtedy pojawiły się głosy, że piłkarz przechodząc do Leicester zatracił poczucie rzeczywistości, że realna ocenę szans na grę przesłoniła mu perspektywa bajońskich zarobków.

W Leicester nie miał miejsca, a mimo to władze klubu nie zgadzali się na powrót Kapustki do Polski. Woleli rzucać go na kolejne wypożyczenia. Był w niemieckim Freiburgu, a potem trafił do belgijskiego drugoligowca OH Leuven. Tam błyszczał. Odzyskał pewność siebie na czym zyskała przede wszystkim młodzieżowa reprezentacja Polski, którą Bartek w 2019 roku poprowadził do awansu do mistrzostw Europy we Włoszech.

Bartosz Kapustka chce się odbudować w Legii Warszawa

Ostatecznie do Italii jednak nie pojechał, bo w marcu w meczu ligowym doznał poważnej kontuzji kolana. Treningi wznowił dopiero jesienią. Teraz jest już w pełni zdrów, pełen optymizmu i gotów do podboju nie tylko Ekstraklasy, ale i do powrotu na europejskie salony. Bo Legia ma być dla Bartka trampoliną, dzięki której wróci na top.

Nigdy nie byłem tak głodny piłki jak teraz. Jeśli tylko zdrowie dopisze, wszystko będzie w porządku

– powiedział tuż po podpisaniu umowy z Legią zawodnik.

W Kapustkę mocno wierzy jego trener z reprezentacji młodzieżowej Czesław Michniewicz:

Jestem pewien, że Bartek będzie czołowym zawodnikiem mistrzów Polski i zostanie gwiazdą ligi. To nie tylko świetny piłkarz, ale również skromny, normalny chłopak – chwalił byłego podopiecznego trener kadry do 21 lat.

Bartosz Kapustka jest piątym piłkarzem zatrudnionym przez stołeczny klub tego lata. Wcześniej Legia ściągnęła legendarnego bramkarza Artura Boruca, chorwackich obrońców Filipa Mladenovicia i Josipa Juranovicia oraz hiszpańskiego napastnika, w poprzednim sezonie kapitana Cracovii – Rafaela Lopesa. A wszystko po to, by podjąć skuteczną walkę o awans do fazy grupowej, jeśli nie Ligi Mistrzów, to przynajmniej Ligi Europy.