W czwartek w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej odbyła się konferencja "W 100-lecie Bitwy Warszawskiej" zorganizowana przez Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego (IDMN).

Wicepremier Gliński ocenił, że Bitwa Warszawska była "wydarzeniem, które kształtowało polską tożsamość, mentalność, nasze myślenie, system wartości, świadomość historyczną, tożsamościową, kulturową i państwową". "Odzyskując dopiero co niepodległość po 123 latach, musieliśmy natychmiast stanąć do obrony tej niepodległości i zdaliśmy egzamin" - podkreślił szef resortu kultury.

 

 

Zaznaczył, że było to wydarzenie wielowymiarowe i można na nie patrzeć z wielu perspektyw (m.in. militarnej, religijnej). Podkreślił, że zwycięstwo nad bolszewikami było możliwe dzięki temu, że "Polacy z różnych nurtów politycznych potrafili współpracować ponad podziałami".

Jak mówił, to było "starcie dwóch cywilizacji, starcie cywilizacji zachodniej, chrześcijańskiej z barbarzyństwem, nie tylko azjatyckim, ale niestety także marksistowskim, lewicowym, bolszewickim, które to barbarzyństwo odcisnęło, odciskało i dalej w jakimś sensie odciska swoje piętno na funkcjonowaniu także współczesnego świata, w nowych wersjach" - wskazał Gliński.

Minister kultury dodał, że polski rząd "prowadząc politykę historyczną, stara się w sposób zrównoważony oddawać hołd, instytucjonalizować pamięć dot. różnych obozów politycznych, ideologicznych, różnych społecznych ośrodków". 

Zwrócił uwagę, że Piłsudskiego i Dmowskiego "wiele różniło". "Oni pewnie charakteryzowali się szorstką przyjaźnią, ale wzajemnym szacunkiem. Nie odmawiali sobie wzajemnie patriotyzmu i wiedzieli, że w gruncie rzeczy są, zwłaszcza w momencie próby, po jednej stronie" - podkreślił szef MKiDN.