Przed siedzibą „Rzeczpospolitej” w pikiecie poparcia dla Cezarego Gmyza zebrało się około stu osób. Niektórzy trzymali kartki, na których obok logo gazety z orłem w koronie widniał charakterystyczny czerwony prostokąt znany z „Gazety Wyborczej”.

Wśród osób, które przyszły, aby wyrazić swoją solidarność z Cezarym Gmyzem, byli m.in. prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Krzysztof Skowroński, dziennikarze „Gazety Polskiej” i "GPC" oraz przedstawiciele mediów i kilku polityków PiS.

Zebrani skandowali „Chcemy wolnych mediów” oraz „Precz z komuną”.

Cezary Gmyz, dziękując wszystkim za przybycie i okazane wsparcie, zapowiedział, że będzie kontynuował swoją pracę jako niezależny dziennikarz współpracujący z kilkoma redakcjami. - Żegnam się z "Rzepą", ale nie żegnam się z moimi kolegami, u których znalazłem dużo wsparcia - powiedział dziennikarz.

Gmyz dodał, że nie żałuje niczego. "Nie żałuję dzisiaj niczego, dlatego że wykonywałem swój zawód tak, jak najlepiej potrafię i będę go wykonywał dalej" - powiedział. Poinformował też, że z innych mediów otrzymał już kilka propozycji pracy. Dodał jednak, że planuje pozostać dziennikarzem niezależnym i publikować w różnych miejscach. Pytany, czy planuje kroki prawne wobec byłego pracodawcy, Gmyz odparł, że konsultuje tę kwestię z prawnikami.

Cały czas powiększa się także grono osób protestujących w internecie przeciwko decyzji wydawcy "Rzeczpospolitej". Po potwierdzeniu informacji o decyzji rady nadzorczej oraz wydawcy „Rzeczpospolitej” i „Uważam Rze” dotyczącej dyscyplinarnego zwolnienia Cezarego Gmyza, internauci na profilu dziennikarza na Facebooku zapewniają o solidarności i nawołują się do bojkotu „Rzeczpospolitej” oraz "odlajkowywania" profilu gazety na Facebooku.

(Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska)

(Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska)

(Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska)