Muzeum Gdańska od lat współpracuje z niemieckim antykwariatem Georga Laue, dzięki czemu do zbiorów trafiło w 2008 r. kilka cennych, nowożytnych eksponatów wyprodukowanych w gdańskich warsztatach bursztynniczych. O bursztynowe szachy ubiegało się kilka czołowych muzeów m.in. Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku.

Wiedząc o tym w ubiegłym roku zabezpieczyliśmy zakup ze środków pochodzących ze sprzedaży biletów, po to, by te wyjątkowe arcydzieło mogło być podziwiane w Światowej Stolicy Bursztynu. Zakup umożliwiła rekordowo wysoka frekwencja odwiedzin w ośmiu udostępnionych do zwiedzania oddziałów Muzeum Gdańska oraz wsparcie finansowe Unii Europejskiej.

– powiedział dyrektor Muzeum Gdańska Waldemar Ossowski.

Podobnej klasy, kompletne i świetnie zachowane zestawy szachów, znajdują się w kolekcjach duńskiej rodziny królewskiej, Państwowego Muzeum Ermitażu w Sankt Petersburgu (Rosja) oraz Muzeum Jubilerstwa i Złotnictwa Grünes Gewölbe w Dreźnie (Niemcy).

Przedmioty z bursztynu są delikatne i wrażliwe, a podatność na uszkodzenia rośnie wraz z wiekiem danego przedmiotu, dlatego do naszych czasów wiele arcydzieł bursztynniczych przetrwało we fragmentach i brakuje w nich wielu figurek. To uwaga dotyczy zwłaszcza starszych zestawów wykonanych z bursztynu. Szachy, które trafią do Gdańska, to jeden z czterech zachowanych kompletów. Ma wszystkie figurki. Każda jest wykonana jest na poziomie mistrzowskim z niezwykłą dbałością o detal.

– dodał Ossowski.

Na przełomie XVI-XVII wieku gra w szachy była jedną najbardziej popularnych form spędzania czasu wolnego w Europie. Najbardziej luksusowe zamówienia tej gry na dwory elit europejskich realizowano w Gdańsku.

Jeśli na rynku nie było wykonanych szachów, gotowych do zakupu, kupujący zazwyczaj ogłaszał chęć zakupu, niekiedy z konkretnymi wymogami i oczekiwał oferty. Jeszcze w 1700 r. elektor brandenburski Fryderyk pisał do swojego poddanego: Nakazujemy Ci z Łaski ogłosić wszędy i w Gdańsku czy nie znalazłaby się dobrze wykonana szachownica z bursztynu, ponieważ chcielibyśmy podarować ją ukochanej królowej Szwecji z podobnymi [wyrobami], ale nie może to być nikomu wiadome więc musi być wykonana jako nowa i mogłaby być ozdobiona godłem i herbem królowej.

Następnie spisywano kontrakt. Za bursztynowe szachy płacono różne ceny, w zależności od stopnia skomplikowania i zapotrzebowania na surowiec, a także elementów dodatkowych np. okuć. Za zwyczajny komplet szachów płacono ok. 1200-2000 grzywien, co dziś odpowiada wartości 0,6-1 mln zł (1 grzywna zawierała ok. 200 gramów czystego srebra).

W 1758 r. szachy zakupił w Amsterdamie książę szkocki Jerzy Murray dla swojego syna Jana, o czym pisał w liście do żony Amelii.

Komplet powstał w czasach świetności szachów ok. 1690 r. w Gdańsku, najprawdopodobniej w warsztacie Michała Redlina, jednego z najbardziej cenionych gdańskich bursztynników. Z Gdańska trafił do Amsterdamu, a następnie w 1758 r. do Szkocji na zamek Blair. Jego posiadaczami była rodzina Murrayów. Od 1660 r. tytułowano ich książętami Atholl.

– wyjaśnił dyrektor Muzeum Gdańska.

Już w chwili zakupu przez Murrayów szachy wymagały naprawy, co zdaje się, szkocka rodzina uczyniła. Dziś ślady klejenia za pomocą technik i materiałów znanych w XVIII w. widoczne są jedynie przy owalnych kaboszonach.

Wyjątkowy eksponat będzie można zobaczyć od 28 czerwca 2021 r. w nowej siedzibie Muzeum Bursztynu w Wielkim Młynie.