Pod koniec czerwca kierowca autobusu linii 186 spowodował wypadek. Zginęła pasażerka, a czworo innych pasażerów zostało ciężko rannych. Okazało się, że mężczyzna (zatrudniony przez firmę Arriva) kierujący autobusem, był pod wpływem amfetaminy. Niedługo potem nastąpił kolejny wypadek. Kierowcą był również pracownik Arrivy.

Mieszkańcy stolicy zaczęli podnosić temat bezpieczeństwa w komunikacji publicznej. Firmy, które świadczą dla ZTM usługi w Warszawie zaczęły testować swoich kierowców.

Jak informowaliśmy wcześniej, ZTM współpracuje z różnymi operatorami – wewnętrznymi tj. komunalnymi i zewnętrznymi, tzw. prywatnymi, którzy realizują przewozy na zlecenie ZTM.

W tej chwili ZTM ma podpisane tzw. umowy powierzenia z dwoma operatorami komunalnymi - Miejskimi Zakładami Autobusowymi (ok. 1400 autobusów) i Komunikacją Miejską Łomianki (35 autobusów). Operatorzy prywatni to firma Mobilis (169 autobusów), Arriva Bus Transport Polska (142 autobusy), Michalczewski (29 autobusów), PKS Grodzisk Mazowiecki (54 autobusy) – mówił nam Tomasz Kunert, kierownik działu prasowego Zarządu Transportu Miejskiego.

Wszystkich swoich pracowników przebadała firma Michalczewski. Zatrudnionych jest tam 76 kierowców.

– Przeprowadzono już testy na obecność narkotyków wśród kierowców. Wszystkie wyniki są negatywne, nie stwierdzono żadnego przypadku substancji zakazanych

– podała nam Aleksandra Michalczewska, Prezes Zarządu Michalczewski.

We współpracy z siecią laboratoriów, Arriva przeprowadziła badanie kilkuset kierowców w Warszawie.

"Do 14 lipca br. przebadano 457 z 564 kierowców, pozostali pracownicy będą testowani sukcesywnie po powrocie do pracy z urlopów. Wszystkie dotychczas przeprowadzone testy miały wynik negatywny" – podawała spółka w komunikacie

Na nasze pytania rzecznik przewoźnika odpowiedział dwa tygodnie po publikacji ww. komunikatu.

Badaniem zostali objęci wszyscy kierowcy Arriva w Warszawie. Na tą chwilę zewnętrzne laboratorium medyczne wykonało badania blisko 500 kierowców Arriva. W badanej grupie testy nie wykryły u żadnego kierowcy jakichkolwiek śladów substancji zakazanych

– przekazała nam Joanna Parzniewska rzecznik prasowy spółki.

Jednocześnie zapewniła, że „pozostali kierowcy, którzy wracają z nieobecności, są badani sukcesywnie, przed podjęciem pracy”.

Prezes Komunikacji Miejskiej Łomianki Bogdan Marcińczyk podał nam, że w firmie przeprowadzają 100 proc. kontrolę kierowców. Badania były prowadzone od 27 lipca. W pierwszych dwóch dniach przetestowano 32 kierowców.

„Wszyscy z wynikami ujemnymi”

– dodał Marcińczyk.

W tym tygodniu spółka podała nam, że „sprawdzonych zostało 67 kierowców”.

– Nie stwierdzono obecności substancji psychoaktywnych u żadnego z naszych badanych kierowców

– podał nam dyrektor ds. technicznych i przewozów Piotr Nowicki.

Pozostałe osoby są na urlopach i zostaną przebadane po powrocie do pracy. Prezes KMŁ zaznaczył, że w następnej kolejności będą prowadzać kontrole wyrywkowe.

Firma Polonus, której 40 autobusów realizuje usługi dla ZTM na terenie gmin podwarszawskich zatrudnia około 100 kierowców. Piotr Pogonowski, dyrektor zarządzający Polonus zapewnił nas, że trwa cykl badań na obecność narkotyków.

Testy są regularnie przeprowadzane wśród kierowców, którzy aktualnie pozostają w dyspozycji przewoźnika, tj. nie przebywają na urlopach i zwolnieniach zdrowotnych. Zostało już przebadanych blisko 80 proc. kierowców i do tej pory u nikogo nie stwierdzono obecności narkotyków w organizmie

– poinformował nas Pogonowski.
 
Miejskie Zakłady Autobusowe zatrudniają około 3500 kierowców. Rzecznik MZA Adam Stawicki, odpisał nam, że „obowiązujące aktualnie przepisy państwowe nie dają pracodawcy uprawnień do przeprowadzania testów na obecność środków psychoaktywnych”.

Dodał, że kontrole kierowców prowadzi na bieżąco policja.

Policja przeprowadza kontrole niezależnie od nas na krańcach linii. Takie kontrole odbywają się praktycznie codziennie, często po kilka, kilkanaście dziennie, przykładowo wczoraj na krańcu PKP Zacisze Wilno

– poinformował nas wczoraj Stawicki

Nie wszystkie firmy, które pytaliśmy o przeprowadzenie testów na obecność narkotyków wśród kierowców, udzieliły nam odpowiedzi.


25 czerwca kierowca autobusu linii 186 spowodował wypadek na moście Grota-Roweckiego, w którym zginęła pasażerka, a czworo innych pasażerów zostało ciężko rannych. Tomasz U., który kierował autobusem, był pod wpływem amfetaminy. Został aresztowany. Był pracownikiem firmy Arriva, która jako jedna z kilku firm świadczy usługi transportu publicznego na terenie stolicy.

Drugi wypadek miał miejsce w 7 lipca na ul. Klaudyny na Bielanach. Kierowca wjechał autobusem w zaparkowane przy drodze pojazdy, uszkadzając łącznie cztery auta. Okazało się, że 25-letni kierujący był trzeźwy, ale test na narkotyki wykazał w jego organizmie obecność środków odurzających.

Wówczas władze Warszawy do odwołania zawiesiły umowę ze spółką Arriva. Autobusy przewoźnika od soboty 18 lipca wróciły na stołeczne ulice.