Wcześniej we wtorek prezydent Emmanuel Macron podjął decyzję po telekonferencji z ministrami, że w 20 największych miastach Francji zaostrzone zostaną rygory związane z pandemią. Kroki takie podjęły już między innymi Paryż, Tuluza, Lille i Biarritz.

Premier Francji Jean Castex oświadczył, że sytuacja związana z pandemią od dwóch tygodni "zmierza w złą stronę" i że rząd zaostrzy przepisy sanitarne. Dodał, że "nade wszystko" chce uniknąć konieczności ponownego zamrożenia gospodarki. Premier podkreślił, że powrót epidemii byłby "trudny do opanowania".

W poniedziałek ministerstwo zdrowia poinformowało o pierwszym znaczącym wzroście liczby osób hospitalizowanych we Francji z powodu koronawirusa od zakończenia blokady.

Liczba osób w szpitalach wzrosła od niedzieli do poniedziałku o 180, do 5045. Liczba potwierdzonych zakażeń od piątku do poniedziałku wzrosła o 4854 - do 202 775, co dowodzi, jak ocenia resort zdrowia, że rozprzestrzenianie się wirusa przyspiesza.

Wielka Brytania ogłosiła, że w tej sytuacji rozważy umieszczenie Francji na liście państw, z których powrót wymaga odbycia kwarantanny.