Informację o zamknięciu śledztwa w tej sprawie przekazała we wtorek śląska policja. Mikołowska komenda zajęła się tą sprawa wrześniu 2019 roku, kiedy wpłynęło do niej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w Centrum Usług Wspólnych w Mikołowie - dawniej Zarządzie Szkół i Przedszkoli Mikołowskich. Śledztwo wszczęła mikołowska prokuratura.

Po niespełna roku prowadzący postępowanie zebrali obszerny materiał dowodowy obciążający zatrudnioną tam do lipca ubiegłego roku 61-letnią obecnie mikołowiankę, która przez wiele lat zajmowała się prowadzeniem Kasy. Według ustaleń postępowania, kobieta od końca maja 2005 r. do lipca 2019 r., mając pełnomocnictwo do dysponowania rachunkiem bankowym kasy i powierzonych jej pieniędzy zgromadzonych na tym rachunku, przywłaszczyła 1,37 mln zł.

61-latka przelała środki na własne konto, działając tym samym na szkodę ponad 500 osób: pracowników obsługi, administracji oraz nauczycieli mikołowskich szkół i przedszkoli. Ponadto, w latach 2016 do 2018 na sporządzanych dokumentach kobieta podrobiła podpisy członków komisji rewizyjnej - organu kontrolującego działalność finansową zarządu Kasy

- podała mikołowska komenda policji.

Podejrzana przyznała się do winy. Jak wyjaśniła, pobrane z kasy pieniądze przeznaczyła na swoje bieżące wydatki. Akt oskarżenia przeciwko kobiecie trafił do Sądu Okręgowego w Katowicach. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono samochód oskarżonej o wartości 70 tys. zł, obciążenia hipoteką do kwoty ponad 125 tys. zł oraz pieniądze na jej rachunku bankowym. Grozi jej do 10 lat więzienia.