Były szef MSZ o sytuacji na Białorusi: Jest za blisko nas i my, Polacy, nie możemy być obojętni

- My rewolucji na Białorusi nie jesteśmy w stanie przeprowadzić, bo to jest prerogatywa społeczeństwa białoruskiego, natomiast możemy wspierać te protesty, tak, jak wiele lat temu świat wspierał nasze zmiany, naszą "Solidarność". Jeśli powstanie zjednoczona opozycja, która będzie chciała demokratyzować państwo, możemy ją wspierać - podkreślił gość Doroty Kani, europoseł PiS Witold Waszczykowski dodając, że obecnie jednak takiej opozycji nie ma - "jest rozproszona i nie ma szans wygrać z Łukaszenką". - Białoruś jest za blisko nas i my, Polacy, nie możemy być obojętni - mówił.

Jan Sroda/Gazeta Polska

W niedzielę wieczorem na ulicach Mińska doszło do protestów, które zostały stłumione przez siły bezpieczeństwa. Według centrum obrony praw człowieka Wiasna w wyniku tych starć zginęła co najmniej jedna osoba, a trzy zostały poważnie ranne. MSW Białorusi zdementowało informację o śmierci jednego z uczestników protestów. W poniedziałek podało, że w noc po wyborach zatrzymano w całym kraju około 3 tys. osób za udział w zgromadzeniach masowych odbywających się bez zezwolenia - w tym około 1000 w Mińsku i ponad 2 tys. w innych miastach.

Wspólne oświadczenie przewodniczących AFET Komisji Spraw Zagranicznych Europarlamentu ws wyborów prezydenckich na Białorusi i reakcji na ich wynik wydał wczoraj europoseł PiS Witold Waszczykowski.

Unia nie może tylko straszyć Łukaszenki. Należy mu pokazać pozytywny scenariusz wyjścia z kryzysu. Opozycja nie wygra z nim. Jest silny i wariant siłowy skończy się jak na placu Tienanmen. Polska powinna przekonywać UE do pozytywnego zaangażowania

- podkreślił na swoim profilu na Twitterze.

Były minister spraw zagranicznych pytany o sytuację na Białorusi w Polskim Radiu 24 i reakcji UE na nią stwierdził, że poza tym, że UE się przygląda i może nałożyć sankcje na ten kraj, może również zaproponować pozytywne rozwiązanie - program wsparcia rozwoju Białorusi, dla tych, którzy będą chcieli ją demokratyzować.

- My rewolucji na Białorusi nie jesteśmy w stanie przeprowadzić, bo to jest prerogatywa społeczeństwa białoruskiego, natomiast możemy wspierać te protesty, tak, jak wiele lat temu świat wspierał nasze zmiany, naszą "Solidarność". Jeśli powstanie zjednoczona opozycja, która będzie chciała demokratyzować państwo, możemy ją wspierać

- podkreślił gość Doroty Kani, dodając, że obecnie jednak takiej opozycji nie ma - "jest rozproszona i nie ma szans wygrać z Łukaszenką".

Możemy też inicjować pewne procesy europejskie. Powinniśmy strać się namówić UE do stworzenia pakietu pro rozwojowego, który mógłby skłonić Łukszenkę do rozpoczęcia rozmów ustrojowych i przelicytować Rosję

- zaznaczył.

Białoruś jest za blisko nas i my, Polacy, nie możemy być obojętni 

- reasumował.

 

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#Białoruś #wybory #prostesty #Witold Waszczykowski

Magdalena Żuraw
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo