Projekt będzie realizowany z międzynarodowym udziałem (w zespole pojawią się przedstawiciele świata nauki i przemysłu m.in. z Hiszpanii, Niemiec, Czech), ale koordynatorem pozostali eksperci z Głównego Instytutu Górnictwa z Katowic. Natomiast poligonem doświadczalnym – i to dosłownie! – staną się tereny wokół kopalni Janina w Libiążu, która należy do spółki Tauron Wydobycie.

Międzynarodowy projekt badawczy RECOVERY za główne zadanie będzie miał „opracowanie sposobu rekultywacji obiektu unieszkodliwiania odpadów wydobywczych i innych terenów zdegradowanych”. Czyli znalezienie roślinności, która może wyrosnąć na pogórniczych hałdach. Dla laików temat może wydawać się banalny, ale eksperci z branży górniczej i energetycznej na całym świecie wiedzą, że jest on poważny. Nie chodzi jedynie o kwestie krajobrazowe, ale także ekologiczne, ponadto niezagospodarowane tereny o ogromnej powierzchni mogłyby zostać wykorzystane chociażby rekreacyjnie.

Planowane jest kilka etapów, z których pierwszy to zaprojektowanie i wykonanie tzw. podłoży antropogenicznych z użyciem materiałów odpadowych oraz opracowanie metody inicjowania zróżnicowanych siedlisk przyrodniczych. Później, na specjalnie stworzonym „poligonie doświadczalnym”, na górniczej hałdzie w Libiążu zasadzona zostanie:

  • roślinność kserotermiczna, czyli sucho i ciepłolubne gatunki roślin,
  • roślinność siedlisk świeżych, czyli zbiorowiska ruderalne i łąkowe,
  • roślinność krzewiasta o funkcji przeciwerozyjnej oraz roślinność siedlisk podmokłych w miejscach gromadzenia się wód opadowych.

Ich różnorodność nie jest przypadkowa. Poszukiwane będą bowiem odpowiednie gatunki, które zdołają się zaadaptować na tak specyficznym terenie. Eksperci z Głównego Instytutu Górnictwa będą na bieżąco prowadzili monitoring procesów przyrodniczych, a na koniec wykonana zostanie kompleksowa analiza wody, gleby oraz zmian parametrów fizykochemicznych podłoża.

- Pozyskana wiedza pozwoli wypracować odpowiednie metody inicjowania zbiorowisk roślinnych na przykopalnianych hałdach górniczych oraz na terenach zdegradowanych działalnością przemysłową, przywracając takie nieużytki środowisku z różną funkcjonalnością ekologiczną

–podkreślają inicjatorzy projektu. Czyli na hałdach niedługo wyrosną kwiatki?