Dera mówiąc w programie Tłit WP o powyborczej sytuacji na Białorusi, podkreślił, że "sytuacja na Białorusi przypomina polski sierpień 1981 roku, kiedy społeczeństwo poczuło zew wolności".

- Te obrazki z Białorusi pokazują, że budzi się społeczeństwo białoruskie

 - stwierdził.

Dopytywany o opublikowany w niedzielę wspólny apel prezydentów Polski i Litwy do władz białoruskich o pełne uznanie i przestrzeganie standardów demokratycznych, powiedział, że "reakcja prezydentów Polski i Litwy jest takim wołaniem o przestrzeganie elementarnych zasad, by nie doszło do tego, co działo się w nocy na Białorusi".

- Ten głos musi być słyszany w Europie. Nie może być sytuacji, w których na Białorusi prawa człowieka będą niszczone, a ludzie będą ginęli w niewyjaśniony sposób 

- mówił Dera.

Pytany o to, czy prezydent zwoła Radę Bezpieczeństwa Narodowego w sprawie sytuacji na Białorusi, poinformował, że "w poniedziałek będą kolejne działania". Według niego "jest potrzebne wspólne, rozumne działanie całej klasy politycznej".

- Będzie rozważane zwołanie RBN, bo sytuacja na Białorusi jest bardzo dynamiczna i niebezpieczna z punktu widzenia naszych interesów 

- podkreślił.