Według prokuratury, Michał Sz. - przedstawiający się jako Małgorzata Sz. "Margot" - podejrzany jest o dokonanie czynu chuligańskiego polegającego na udziale w zbiegowisku, brutalnym zaatakowaniu działacza fundacji pro-life oraz niszczeniu mienia należącego do fundacji. Chodzi o zdarzenia z 27 czerwca tego roku. Taki czyn zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.

W połowie lipca zgodnie z decyzją sądu wobec Sz. zastosowano policyjny dozór i poręczenie w kwocie 7 tys. zł. W piątek sąd uwzględnił zażalenie prokuratora i zastosował wobec niego dwumiesięczny areszt tymczasowy. Wczoraj Michał Sz. został doprowadzony do aresztu śledczego.

W dzisiejszym komunikacie Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował, że przedstawicielka jego biura, dyrektor zespołu ds. wykonywania kar dr Ewa Dawidziuk zbadała na miejscu w zakładzie karnym w Płocku stan poszanowania praw tymczasowo aresztowanego Michała Sz. Jak dodano, dnia poprzedniego próba spotkania w areszcie śledczym na Białołęce nie powiodła się, gdyż został on przetransportowany.

Adam Bodnar w swoim komunikacie poinformował, że "Margot" przebywa w pojedynczej celi przejściowej, gdzie zgodnie z przepisami Kodeksu karnego wykonawczego może przebywać do 14 dni. Pobyt w tej celi związany jest także z zasadami przyjętymi w dobie pandemii koronawirusa. "Nowo przyjmowane osoby są izolowane celem obserwacji stanu zdrowia i zapobiegania tym samym ewentualnemu rozprzestrzeniania się koronawirusa" - podkreślił.

Rozmowa na osobności była prowadzona w pomieszczeniu do czynności procesowych. Jak wskazał Rzecznik Praw Obywatelskich, "Margot" poinformowano o zasadach odbywania tymczasowego aresztowania, konieczności wystąpienia do dyrektora jednostki z prośbą m.in. o dietę wegańską, talon na paczkę odzieżową czy możliwości wypożyczania książek z biblioteki i robienia zakupów w kantynie więziennej.

- Administracja jednostki penitencjarnej dba o zapewnienie aresztowanej bezpieczeństwa osobistego. Aresztowana po rozmowie z wychowawcą i psychologiem, przeprowadzonych w dniu przyjęcia do jednostki penitencjarnej, czuje się dobrze. Oczekuje na kontakt z obrońcami. Z perspektywy poszanowania prawa do obrony kontakt poprzez widzenia czy rozmowy telefoniczne z adwokatami jest bardzo ważny. Będzie jednak możliwy dopiero wtedy, gdy organ dysponujący wyda zarządzenie o wyrażeniu zgody na widzenie lub rozmowy telefoniczne z obrońcami. Należy oczekiwać, że organ dysponujący rozpozna wnioski adwokatów bez zbędnej zwłoki

 - czytamy w komunikacie.

Rzecznik Praw Obywatelskich dodał, że weryfikację stanu poszanowania praw "Margot" zakończono krótką rozmową z dowódcą zmiany por. Krzysztofem Kwiatkowskim, który w dniu badania zastępował dyrektora jednostki.


W odpowiedzi na powtarzające się prowokacje środowisk LGBT do najnowszego wydania tygodnika "Gazeta Polska" dołączona została kolejna naklejka "BROŃMY KRZYŻA".

- Ta naklejka wyraża nasz sprzeciw wobec agresji, którą kierują w stronę katolików ideolodzy LGBT. To sprzeciw wobec przemocy, ataków na osoby wierzące i znieważanie świętych symboli

- komentował akcję redaktor naczelny "GP", Tomasz Sakiewicz. Zachęcamy do zakupu i rozpowszechniania!