Wygrana Verstappena to efekt nie tylko dobrej jazdy, ale też umiejętnego zarządzania oponami. Przed tygodniem na tym samym torze aż trzech kierowców złapało gumę na końcowych okrążeniach, co zmieniło kolejność w czołowej szóstce i prawie kosztowało Hamiltona wygraną.

Max Verstappen przełamał dominację Mercedesa

Holender ruszał z czwartej pozycji i tuż po starcie wyprzedził trzeciego w kwalifikacjach Niemca Nico Huelkenberga, zastępującego w Racing Point Meksykanina Sergio Pereza, który miał pozytywny wynik badania na koronawirusa. Później na torze lub podczas wizyt obu kierowców Mercedesa w alei serwisowej Holender przesunął się na pierwszą lokatę.

To niesamowity wynik i wielki dzień. Opracowaliśmy właściwą strategię i wszystko poszło gładko. Mieliśmy dobry rytm, nie było żadnych problemów z oponami

- powiedział 22-letni Verstappen, który odniósł dziewiąte zwycięstwo w karierze.

Lewis Hamilton pozostał liderem klasyfikacji kierowców

Hamilton utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej, natomiast Verstappen awansował na pozycję wicelidera kosztem Bottasa. Holender traci do sześciokrotnego mistrza świata 30, a Fin - 35 punktów.

Gratulacje dla Maxa. Kierowcy Red Bulla nie mieli takich problemów z oponami, jak my. Nie wiem dlaczego, ale cały zespół będzie ciężko pracował, żeby się dowiedzieć

- zapewnił Hamilton.

Po raz kolejny o frustracji może mówić 12. na mecie, czterokrotny mistrz świata Sebastian Vettel (Ferrari). Niemiec, który był 11. w kwalifikacjach, stracił panowanie nad bolidem krótko po starcie i spadł na ostatnie miejsce. Później był niezadowolony ze strategii, jaką narzucił mu jego team, co wyraził przez radio w dosadnych słowach: "Wiecie, że to schrzaniliście".

Ponownie nie zapunktowali zawodnicy Alfa Romeo Racing Orlen, którego kierowcą testowym jest Robert Kubica. Fin Kimi Raikkonen zajął 15., a Włoch Antonio Giovinazzi - 17. miejsce.