Ministerstwo Zdrowia podało w sobotę, że z uwagi na błąd w raportowaniu testów w Kielcach i pomyłkowe zapisanie w raporcie ok. 230 tys. testów, odjęto je od ogólnej puli przeprowadzonych badań. 

Szpital wskazał w oświadczeniu opublikowanym na swojej stronie internetowej, że każde laboratorium realizujące testy w kierunku COVID -19 jest zobowiązane raportować te działania w centralnym systemie informatycznym. Odrębnie wpisywane są dane m. in.: dotyczące liczby wykonanych testów, oraz liczby przebadanych osób.

"W kolumnie >>liczba wykonanych testów od pacjentów łącznie<< podawano liczbę wykonanych testów do dnia raportowania, powiększoną o liczbę testów wykonanych w danym dniu (narastająco). W innych kolumnach, np. >>liczba osób przebadanych w ciągu ostatnich 24 godzin<< podawano dane dzienne (liczba osób przebadanych w czasie doby)"

- głosi oświadczenie.

Szpital podał, że w jego laboratorium realizowane jest ok. 120 badań na dobę, a oczekiwanie na wynik nie trwa dłużej niż 8 godzin. "Mamy nadzieję, że do końca roku nasze możliwości będą wynosić ok. 200 badań na dobę" – podała placówka.

"Dane raportowane w systemie informatycznym zgodne są z innymi raportowanymi danymi. Jest nam niezmiernie przykro, że staliśmy się powodem zamieszania"

– wskazano w świadczeniu.


Na obecność koronawirusa przebadano dotąd 2 mln 219 tys. 459 próbek, pobranych od 2 mln 123 tys. 622 osób – poinformowało w niedzielę Ministerstwo Zdrowia. Ostatniej doby wykonano ponad 20,3 tys. testów – przekazał resort.