Brytyjczyk rozwiesił balony, obsypał pokój różami, przygotował kieliszki do wina i zapalił świeczki, które misternie ułożył w pomieszczeniu. Następnie wyszedł z domu po swoją dziewczynę. Niestety pech chciał, że ogień z podgrzewaczy spowodował pożar. Kiedy para dotarła do budynku, zobaczyła unoszący się zewsząd dym oraz trzy wozy strażackie.

Akcję na Facebooku opisali miejscowi strażacy, którzy przyjechali na miejsce, aby ugasić ogień. Jak czytamy w oświadczeniu funkcjonariuszy:

Załoga szybko uporała się z pożarem i nikt nie został ranny. Najlepsza wiadomość jest jednak taka, że dziewczyna powiedziała "tak". 

Czekają też na zaproszenie na ślub.