Daniel Prokopowicz rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach poinformował w piątek, że śledztwo w sprawie podejrzanego rozpoczęło się w listopadzie 2018 r., gdy w jednym z budynków przy ul. Sienkiewicza w Kielcach znaleziono około 120 kg substancji psychotropowych tzw. dopalaczy.

Część z tych narkotyków była już poporcjowana do sprzedaży detalicznej

– zaznaczył Prokopowicz.

Śledczy szacują, że z tej ilości narkotyków można było przygotować co najmniej 400 tysięcy porcji, o czarnorynkowej wartości około 10 mln złotych. Podczas kontroli mieszkania, 31-latka nie było na miejscu. Najprawdopodobniej ukrywał się zagranicą. Za podejrzewanym prokurator wydał list gończy i postanowienie o tymczasowym aresztowaniu na 30 dni.

Przełom nastąpił pod koniec lipca tego roku, gdy świętokrzyska policja ustaliła, że kielczanin najprawdopodobniej ukrywa się na terenie gminy Strawczyn. Kryminalni zatrzymali go w miniony piątek.

W środę Łukasz P. został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Kielcach, gdzie prokurator przedstawił mu zarzut udziału w obrocie znacznymi ilościami narkotyków, a następnie przesłuchał. Z uwagi na okoliczności sprawy prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Kielcach wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na okres 2 miesięcy i sąd ten wniosek uwzględnił

– dodał Prokopowicz.

Podejrzanemu grozi do 12 lat pozbawienia wolności.