Andrzej Duda zadeklarował orędziu wygłoszonym w czwartek przed Zgromadzeniem Narodowym po zaprzysiężeniu na urząd prezydenta, że chce być prezydentem polskich spraw, zarówno spraw ważnych dla jego wyborców, jak i dla tych, którzy poparli jego konkurentów. Zapewnił, że jest otwarty na współpracę, a drzwi Pałacu Prezydenckiego zawsze będą otwarte dla różnych środowisk i przedstawicieli wszystkich stronnictw politycznych.

Jacek Sasin w TVP Info ocenił, że jest to zapowiedź prezydentury, "która nie będzie zamykać się tylko w jednym obozie politycznym, ale będzie otwarta na kontakty ze wszystkimi, niezależnie od poglądów".

- Prezydent wielokrotnie to deklarował, również w kampanii wyborczej, wczoraj to powtórzył. Ta wyciągnięta ręka prezydenta niestety jak na razie zawisła w próżni, bo również wczorajszy dzień to pokazał, że opozycja nie potrafi przegrywać, nie potrafi zachować się z klasą

 - powiedział wicepremier.

Ocenił też, że nawoływania do bojkotu uroczystości zaprzysiężenia prezydenta to coś, co w państwie demokratycznym nie powinna mieć miejsca.

- Naród rozstrzygnął - prezydent wczoraj również o tym mówił - i to rozstrzygnięcie narodu powinno być szanowane przez wszystkich polityków, również tych, którzy się fundamentalnie z prezydentem mogą nie zgadzać. Ale demokratyczny wybór społeczeństwa jest czymś, czego podważać nie można

- podkreślił Sasin.