Andrzej Duda, który po zaprzysiężeniu na drugą prezydencką kadencję złożył wieniec pod rzeźbą Chrystusa Zbawiciela przy kościele św. Krzyża, został spytany w Polsat News, co zrobi w sprawie aktywistów, którym postawiono zarzuty za umieszczenie tęczowej flagi na figurze, a o wstawiennictwo, za którymi zaapelowała do niego posłanka Lewicy Wanda Nowicka.

- Przede wszystkim zacznijmy od tego, że wielu ludzi poczuło się urażonych tym, co uczynili ci aktywiści

 – powiedział prezydent.

- Uważam, że był to czyn absolutnie naganny

 – dodał. Według niego "próbowano w jakimś sensie tę flagę związać z Chrystusem", co - jak dodał - "było nie fair". - Myślę, że wielu ludzi wierzących w Polsce poczuło się urażonych.

Prezydent podkreślił, że "sprawa powinna zostać rozpoznana przez odpowiednie służby, które dokonały tego zatrzymania".

- Jest pytanie, czy rzeczywiście zostanie to zakwalifikowane jako naruszenie uczuć religijnych. Nie wolno tego robić. To jest także i kwestia szacunku dla ludzi wierzących – mówił Duda.

Pytany, czy czuje się prezydentem również osób nieheteroseksualnych, Duda zapewnił: "oczywiście, że tak".

- Ja czuję się prezydentem wszystkich Polaków, a dla mnie Polakiem jest ten, kto ma Polskę w sercu, i ten, kto Polskę szanuje, ten, kto Polskę kocha, kto chce, żeby nasze państwo rozwijało się i żeby było takim państwem, które buduje swój potencjał

 – zaznaczył.

- Cóż orientacja - ludzie o innej orientacji seksualnej byli zawsze – ma wspólnego z takim zachowaniem? Ja w ogóle tutaj nie widzę żadnego związku pomiędzy ideologizowaniem całej tej sytuacji, bo wszyscy doskonale wiedzą, że chodzi o ideologię, a ludźmi, którzy są odmiennych preferencji seksualnych – powiedział prezydent.

Wyraził przekonanie, że także wśród nich "bardzo wielu jest oburzonych tym zachowaniem". Dodał, że "sytuacji, kiedy osoba o innych preferencjach seksualnych jest osobą wierzącą, jest mnóstwo".

W ubiegłym tygodniu nocą na kilku warszawskich pomnikach – w tym Chrystusa przed Bazyliką św. Krzyża, na pomnikach Kopernika, Piłsudskiego i warszawskiej Syrenie - zawieszono tęczowe flagi w proteście przeciw homofobii.

Policja, działająca na zlecenie prokuratury, do której złożono zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, zatrzymała i przesłuchiwała trzy osoby. Postawiono im zarzuty obrazy uczuć religijnych i znieważeniem pomników.

Działania policji jako próbę zastraszenia określili działacze Kampanii Przeciw Homofobii oraz parlamentarzyści Lewicy. Przedstawiciele tego klubu w podczas zaprzysiężenia Dudy na drugą kadencję mieli na twarzach tęczowe maseczki, na sejmowym korytarzu posłanki klubu ubrane w barwy tęczy rozpostarły tęczową flagę.