Dobrze zdaję sobie sprawę z tego, że to narusza osobiste swobody, ale uważam, że to usprawiedliwiona interwencja

- powiedział Spahn, ogłaszając zmiany. Nowa polityka obowiązuje wszystkich, którzy przybywają na teren Niemiec z ponad 130 krajów i regionów będących na liście wysokiego ryzyka prowadzonej przez Instytut im. Roberta Kocha (RKI) w Berlinie. Lista obejmuje głównie państwa spoza UE, ale jest na niej też Luksemburg oraz europejskie regiony: Katalonia, Aragonia i Nawarra w Hiszpanii oraz Antwerpia w Belgii.

Zwolnione z obowiązku wykonania testu będą tylko ci, którzy przeprowadzili badanie na maksymalnie dwa dni przed przybyciem do Niemiec. Testy oferowane na granicy będą darmowe. Odmowa poddania się testowi będzie wiązała się z karą do 25 tys. euro.

Spahn ogłosił decyzję w czwartek, kiedy w Niemczech po raz pierwszy od maja wykryto ponad 1000 zakażeń koronawirusem w ciągu jednego dnia. Jak stwierdził, zwiększona liczba infekcji to m.in. efekt testów turystów powracających m.in. z Hiszpanii, wśród których proporcja wyników pozytywnych jest większa niż u reszty mieszkańców.

Jak stwierdził Spahn, Niemcy zmagają się obecnie z "wieloma małymi ogniskami" wirusa.

Ludzie zakażają się na przyjęciach rodzinnych, w miejscach pracy czy w miejscach spotkań

- powiedział minister.