Kiedy zobaczyłem nową okładkę „Newsweeka” z fotografią Jarosława Kaczyńskiego i podpisem „Dzień świra”, przypomniał mi się pewien eksperyment psychologiczny.

Gdy przyprowadzono uczestników eksperymentu na miejsce badań, byli oni świadkami bójki, podczas której kilku silniejszych zbirów maltretowało samotną ofiarę. Bójka była oczywiście inscenizacją, ale o tym uczestnicy eksperymentu nie wiedzieli. Gdy potem pokazywano im zestaw dwudziestu kilku zdjęć różnych osób, poproszono ich aby intuicyjnie pokazali te, które wzbudzają w nich największą sympatię, i te, które wywołują najmocniejszą antypatię. Regułą było, że najgorsze skojarzenia wzbudzało zdjęcie ofiary bójki. Tego typu właśnie mechanizm wykorzystuje i prowokuje okładka „Newsweeka”. Chodzi o wdrukowanie w odbiorców tak silnych skojarzeń, aby reagowali wręcz fizjologiczną niechęcią. Są to zresztą metody stosowane przez propagandę totalitaryzmów. Smutne, że tego typu mechanizmy występują też we współczesnej Polsce.