W przedstawionej dziś prognozie BoE wyjaśniono, że ożywienie nastąpiło wcześniej i jest ono szybsze, niż zakładano w maju, co jest efektem szybszego znoszenia restrykcji wprowadzonych z powodu epidemii. Wskazano, że wydatki na odzież i wyposażenie domu powróciły do poziomu sprzed epidemii, a konsumenci nadal wydają więcej na żywność i energię niż przed zamknięciem, ale wydatki na rekreację i inwestycje biznesowe pozostają na niskim poziomie, co będzie miało wpływ na ożywienie gospodarcze.

Bank Anglii spodziewa się teraz, że gospodarka Wielkiej Brytanii wzrośnie w 2021 r. o 9 proc., a w 2022 r. - o 3,5 proc., podczas gdy w scenariuszu przedstawionym w maju miało to być odpowiednio 15 proc. i 3 proc. W efekcie brytyjski PKB powróci do wielkości sprzed epidemii pod koniec 2021 r., a nie w II kwartale przyszłego roku.

W nowej prognozie poprawiły się też przewidywania dotyczące bezrobocia. BoE spodziewa się, że gdy pod koniec roku wygaśnie rządowy program subsydiowania pensji pracowników urlopowanych z powodu epidemii skoczy ono z obecnych 3,9 proc. do 7,5 proc., ale w maju zakładano, iż zwiększy się ono do 9 proc.

Nowa prognoza opiera się na założeniu, że nie będzie drugiej fali epidemii oraz uda się osiągnąć porozumienie z Unią Europejską o przyszłych relacjach handlowych, dzięki czemu wraz z zakończeniem okresu przejściowego 31 grudnia tego roku nie nastąpią żadne turbulencje.

Zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami analityków Komitet Polityki Monetarnej (MPC) Banku jednomyślnie pozostawił główną stopę procentową na obecnym, rekordowo niskim poziomie 0,1 proc. oraz wielkość programu skupu obligacji na poziomie 745 mld funtów.