Miasto wystawiło do sprzedaży 31 samochodów różnych marek oraz skuter, wyprodukowane w latach 1986-2008, o wartości oszacowanej przez specjalistę po cenie złomu na 400-500 zł za samochód i nieco ponad 50 zł za skuter. To pojazdy usunięte przed laty z miejskich ulic np. z powodu zagrożenia bezpieczeństwa ruchu, które mocą prawa (wyrokiem sądowym) przeszły na własność gminy, po bezskutecznym wezwaniu ich właścicieli do odbioru tych pojazdów.

W licytacji wzięło udział dziesięć podmiotów, np. prowadzących stacje demontażu pojazdów. Trzeba było kupić łącznie wszystkie samochody; cena wywoławcza wynosiła 7,3 tys. zł brutto, czyli połowę wartości szacunkowej wyliczonej przez rzeczoznawcę. Ostatecznie jeden z oferentów zdecydował się zapłacić 22 tys. zł. Była to powtórna licytacja, bo do pierwszej dwa tygodnie temu, gdy cena wywoławcza wynosiła niespełna 11 tys. zł, nikt się nie zgłosił.

Zwycięzca środowej licytacji jest zobowiązany do zabrania tych pojazdów z parkingu strzeżonego, gdzie składuje je miasto i w ciągu dwóch miesięcy do demontażu i zezłomowania, na co ma dostarczyć magistratowi stosowne zaświadczenie.