W Grecji w środę stwierdzono 124 zakażenia SARS-CoV-2 w ciągu ostatniej doby.

- Żadna forma samozadowolenia nie jest uzasadniona. Nadal nie wiemy, ile miesięcy będziemy musieli żyć z wirusem

 - powiedział Micotakis i podkreślił, że wzrost liczby zakażeń jest "niepokojący".

W sumie w Grecji dotąd stwierdzono 4973 przypadki infekcji, ale obecnie wirus częściej atakuje ludzi młodych. Eksperci uważają, że może to być spowodowane wzrostem liczby wykonywanych testów lub tym, że w szczycie sezonu turystycznego w Grecji przetestowano więcej odwiedzających.

- Ścisłe przestrzeganie zasad jest jeszcze bardziej wymagane w tej kluczowej sytuacji, aby zapobiec kolejnemu znaczącemu wzrostowi liczby zakażeń oraz wprowadzeniu ewentualnych nowych środków restrykcyjnych, które mogłyby zaszkodzić gospodarce i społeczeństwu

 - ostrzegł premier.

Grecja, która do tej pory stosunkowo łagodnie przechodziła epidemię Covid-19, mierzy się obecnie ze zwiększoną liczbą przypadków koronawirusa, z dziennym wskaźnikiem infekcji zbliżonym do kwietniowego. Władze uważają, że winne temu są tłumy ludzi w klubach rozrywkowych i na różnego rodzaju zgromadzeniach.

Resort obrony cywilnej twierdzi, że od 1 lipca wykryto 340 nowych zakażeń koronawirusem wśród 1,3 mln turystów, którzy przyjechali do Grecji.