29-letni Marcin S. usłyszał łącznie sześć zarzutów, dotyczących m.in. jazdy pod wpływem środków odurzających, znieważenia funkcjonariuszy, spowodowania obrażeń u policjanta i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.

W środę przed Sądem Rejonowym w Poznaniu mężczyzna przyznał się do winy i powiedział, że żałuje swojego postępowania. Marcin S. odmówił jednak składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

We wcześniejszych wyjaśnieniach oskarżonego, odczytanych przez sąd, mężczyzna powiedział, że w momencie zatrzymania szarpał i ugryzł policjanta, ponieważ "był w szoku". Tłumaczył, że w chwili zdarzenia miał świadomość, że ściga go policja.

- Bałem się zatrzymać samochodu, bo bałem się iść znowu do więzienia. Ja się naprawdę bałem. Chciałem uciec policji, bo nie chciałem mieć konsekwencji 

- podkreślił.

Marcin S. dwa miesiące przed tym zdarzeniem wyszedł z więzienia. W przeszłości był wielokrotnie notowany przez policję z całego kraju za szereg przestępstw, m.in. kradzieże, włamania, a także pobicie.

Kolejna rozprawa odbędzie się pod koniec września. Sąd wówczas będzie przesłuchiwał świadków, w tym policjantów, którzy brali udział w pościgu i zatrzymaniu Marcina S.

Marcinowi S. grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.