Poseł Dariusz Klimczak to czwarty parlamentarzysta, u którego w ostatnim czasie badania potwierdziły obecność SARS-CoV-2. Dodatni wynik testu mają również senatorowie: Koalicji Polskiej-PSL Jan Filip Libicki, KO Artur Dunin i KP-PSL Ryszard Bober (senator informował w mediach, że ma mieć kolejne badania, by potwierdzić wynik pierwszego).

Poseł Klimczak w rozmowie z Polską Agencją Prasową zapewnił, że czuje się bardzo dobrze, a wynik testu był dla niego zaskoczeniem.

Test robiłem tylko ze względu na rekomendacje Kancelarii Sejmu, ponieważ chciałem udać się na Zgromadzenie Narodowe, a przy okazji miałem zaplanowane dwie ważne podkomisje dotyczące Funduszu Medycznego. Dodatkową motywacją była informacja, że dwóch senatorów jest zakażonych. Mimo wszystko byłem zaskoczony, kiedy się okazało, że jestem zakażony, ponieważ czuję się bardzo dobrze

 - powiedział.

Dodał, że razem z innymi posłami klubu Koalicji Polskiej-PSL już wcześniej robił prewencyjnie test na SARS-CoV-2, kiedy koronawirusa potwierdzono u jednego z pracowników Sejmu. "Wtedy wszystko było w porządku" - zaznaczył poseł.

Klimczak powiedział, że nie wie, kiedy doszło do zakażenia. "Z rozmów z epidemiologami wiem, że w każdej chwili można się zakazić. Niektórzy łatwo wysnuwają wnioski, że zakaziłem się od senatorów, ale nie mam żadnej takiej potwierdzonej informacji. Tym bardziej, że nie miałem z nimi takiego kontaktu, który wskazywałby na niebezpieczeństwo zakażenia. Być może z jednym z nich się przywitałem podczas spotkania we wtorek, ale pamiętam, że siedzieliśmy daleko od siebie i nie rozmawialiśmy ze sobą" - podkreślił poseł.

Poinformował, że w Sejmie nie był od ostatniego posiedzenia, które odbyło się między 22 a 24 lipca.

Poseł i jego najbliższa rodzina obecnie przebywają na kwarantannie. "Od sanepidu wiem, że 14 sierpnia będę miał ponowne badanie, a trzy dni później kolejne" - powiedział.

Kancelaria Sejmu w informacji przesłanej w środę podała, że "wśród posłów i posłanek dotychczas przebywających fizycznie na terenie Sejmu od momentu wystąpienia epidemii nie odnotowano ogniska COVID-19". "W związku z powyższym przedstawianie sytuacji jakoby Sejm RP był ogniskiem koronawirusa jest nieuzasadnione" - podkreślono.


W ostatnią sobotę o zakażeniu koronawirusem poinformował senator Koalicji Polskiej-PSL Jan Filip Libicki, który 30 lipca brał udział w posiedzeniach dwóch senackich komisji: Ustawodawczej oraz Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej. Dwa dni wcześniej senator brał też udział w obradach Rady Naczelnej PSL.