Polska sekcja Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie przy współpracy z MON organizuje transport humanitarny do Libanu.

- Samolot, który poleci 4 września, może zabrać 40 ton. Potrzebne są leki, środki higieniczne oraz żywność

– powiedział ks. prof. Waldemar Cisło.

Poinformował, że na razie udało się zgromadzić 12 ton środków dezynfekujących potrzebnych do zwalczenia koronawirusa i środków higieny osobistej oraz 8 ton mleka w proszku.

- Apelujemy do wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie zarówno materialne, jak i o konkretne dary – powiedział dyr. PKWP.

Zapowiedział, że stowarzyszenie chce przygotować dla 2 tys. rodzin paczki żywnościowe z produktami z długą datą ważności, które można przetrzymywać bez lodówki, a więc min. mleko w proszku, cukier, makaron, konserwy rybne czy wołowe.

Powiedział, że w obozach dla uchodźców "sytuacja jest wręcz dramatyczna", a z powodu braku pieniędzy Kościołowi maronickiemu (jednemu z Kościołów wschodnich, powstałych w VII wieku na terenach obecnego Libanu i Syrii) grozi zamknięcie 150 szkół, które prowadził.

W miejscowości Wahl, na pograniczu Libanu i Syrii, PKWP prowadzi punkty dystrybucji żywności.

- Do tej pory z naszej pomocy korzystali tylko uchodźcy z Syrii, tymczasem obecnie, co druga osoba, która się do nas zgłasza to Libańczyk

 – zwrócił uwagę ks. prof. Cisło.

PKWP w Libanie prowadzi także szpital, w którym ludzie otrzymują za darmo podstawową pomoc medyczną. "W związku z tym kierujemy prośbę do firm farmaceutycznych, które mogłyby nas wesprzeć lekami" – powiedział ks. prof. Cisło.

Osoby i instytucje, które mogłyby wesprzeć zbiórkę proszone są o wpłaty na konto Fundacji im. Ojca Werenfrieda: https://www.fundacjaow.org lub na konto PKO BP Oddział 6 w Warszawie 65 1020 1068 0000 1502 0147 7132 z dopiskiem "Na Liban".

Ks. prof. Cisło zapowiedział, że jeżeli uda się zebrać więcej niż 40 ton produktów, to zostaną one dostarczone w kolejnym transporcie.