Polski rząd planuje połączenie trzech spółek energetycznych: PGE (57,4 proc. Należy do Skarbu Państwa), Enea (51,5 proc. Skarbu Państwa) i Tauron (30,1 proc. Skarbu Państwa) w dwie spółki.

Jak podał specjalistyczny serwis Enerdata plan jest taki aby w jednej z nowych spółek zgromadzić aktywa (elektrownie) oparte na węglu. Podczas gdy aktywa inne niż węglowe byłyby zgrupowane byłby w odrębnej spółce. Celem tej operacji byłoby utrzymanie aktywów węglowych na rynku mocy i stworzenie dużych możliwości rozwoju OZE, gdyż posiadanie aktywów węglowych utrudnia grupom energetycznym dostęp do finansowania inwestycji. 

Energa i Enea już w lutym tego roku zlikwidowały finansowanie dla elektrowni węglowej o mocy 1000 MW tzw. Ostrołęka C.

Realizacja programu fuzji i podziału może zająć miesiące. W sierpniu 2020 r. moce opalane węglem stanowiły 64 proc. całkowitej mocy polskiej energetyki. Możemy jak kra „wyjść z węgla” do 2050-2060 roku. 

W najnowszej propozycji rządu nie ma przedsiębiorstwa energetycznego Energa. W maju 2020 roku polski koncern energetyczny PKN Orlen (27,6 proc.  Skarbu Państwa) przejął Energę i zapowiedział, że będzie kontynuował budowę elektrociepłowni w Ostrołęce tylko wtedy, gdy projekt będzie zasilany gazem zamiast węgla.



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl