Ogromna panika, wyciągani spod gruzów zakrwawieni ludzie, płomienie i chmury nad miastem. Tak wyglądał Bejrut tuż po eksplozji, która miała miejsce we wtorek. Libański Czerwony Krzyż ocenia obecnie, że pochłonęła ona przynajmniej sto ofiar śmiertelnych. 

Kondolencje do rodzin ofiar płyną z całego świata, w tym także od prezydenta Andrzeja Dudy oraz innych światowych przywódców. Kolejny raz solidarność poprzez czyny, a nie słowa, wykazują polscy strażacy. Rzecznik Państwowej Straży Pożarnej poinformował, że jego organizacja zgłosiła gotowość do natychmiastowego wyjazdu do działań ratowniczych w Libanie.

Na miejsce zostanie skierowanych 39 ratowników i 4 psy z grupy poszukiwawczo-ratowniczej oraz moduł ratownictwa chemicznego

- poinformował rzecznik PSP.

Zgłoszenie gotowości PSP to odpowiedź na wniosek o pomoc, który w ramach Mechanizmu Ochrony Ludności zgłosiły władze Libanu. Zgodę na wyjazd polskich ratowników wyraziło już Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Strażacy w tej chwili czekają na potwierdzenie strony libańskiej. Do tej pory pomoc zaoferowały m.in. Holandia, Grecja i Czechy.