Wszyscy znają piosenki powstańcze, takie jak "Chłopcy silni jak stal", "Pałacyk Michla" czy wiersz "Dziś idę walczyć - Mamo!", ale niewielu ma świadomość, że ich autorem był jeden człowiek - Józef Szczepański "Ziutek". Jego wiersze przekazywane były podczas powstania ustnie, dlatego do dziś dnia można spotkać się z różnymi ich wersjami. "Ziutek" podczas okupacji był harcerzem i żołnierzem 1. plutonu 1. kompanii oddziału "Parasol". Zmarł 10 września 1944 roku w wyniku odniesionych obrażeń w szpitalu polowym przy ul. Marszałkowskiej 75.

We wtorek nieznane dotąd wiersze oraz korespondencję przekazali do zbiorów AAN bracia Krzysztof i Tomasz Mordzińscy. Znaleźli je w pamiątkach po swojej matce, która była w bliskiej relacji z "Ziutkiem".Podczas przekazania dokumentów Tomasz Mordziński opowiadał, jak pewnego wiosennego dnia 2019 roku, po 25 latach po śmierci mamy Haliny Mordzińskiej zaczął porządkować dokumenty, korespondencję i różne inne szpargały, które  zalegały ukryte głęboko w szafach.

W czasie tego porządkowania natrafiłem na nieduży zeszycik, zawierający wiersze. Początkowo nie zainteresowały mnie one, ale moja żona zwróciła na nie uwagę. W pewnym momencie usłyszałem znajome imię Ziutek i wtedy coś mnie tknęło, że być może te wiersze wiążą się z Ziutkiem, czyli Józefem Szczepańskim, którego zdjęcie widywaliśmy z bratem wielokrotnie wklejone w albumiku naszej mamy. Wiedzieliśmy, że był on kolegą mamy, że walczył i zginął w powstaniu, że pisał wiersze powstańcze. Najsłynniejszy wiersz Pałacyk Michla napisał na początku powstania.

– mówił.

Mordziński dodał, że w znalezionym zeszycie były wiersze Ziutka przepisane przez ich mamę.

Była to dla nas ogromna niespodzianka. Po pierwsze muzą tych wierszy okazała się moja mama, a po drugie do tej pory znaliśmy tylko kilkanaście wierszy Ziutka, a dzięki mojemu odkryciu jego udostępniona spuścizna powiększa się o 21 nieznanych dotąd utworów.

– zauważył.

Opowiadał, że wspólnie z bratem Krzysztofem zdecydowali, że trzeba tę poezję opublikować. Skontaktowali się z bratem Ziutka Januszem Szczepańskim, którego poinformowali o swoim zamiarze.

Tomasz Mordziński opowiedział, że, spuścizną po Szczepańskim zainteresowało się wydawnictwo Bellona. Autorka właśnie opublikowanej książki "Ziutek. Chłopiec od Parasola" Małgorzata Czerwińska-Buczek poprosiła braci Mordzińskich, żeby raz jeszcze przejrzeli domowe archiwum.

Przeglądając je, w takiej malutkiej saszetce po mojej mamie znalazłem pakiecik kartek złożonych na czworo, przewiązanych kolorową wstążeczką. Otworzyłem tę paczuszkę i przeżyłem jeszcze większy szok. Okazało się, że w tym pakieciku znajduje się 31 kartek i listów - więcej listów - pisanych własnoręcznie przez Ziutka. Listy te są bezcenne, bo oprócz tego, że wyraził w nich wielką miłość do naszej mamy, przedstawiają również ówczesne czasy, życie codzienne młodych ludzi. choćby ich możliwości, gdy idzie o naukę i pracę.

– wspominał.

W ocenie zastępcy dyrektora ds. informacji naukowej, udostępniania i archiwów społecznych Archiwum Akt Nowych Mariusza Olczaka "nie jest to typowa dokumentacja wytworzona w oddziale Parasola, ale część akcji gromadzenia dokumentacji tego oddziału, którą od wielu lat, z pomocą wielu osób, przed wszystkim darczyńców, przygotowujemy". Zachęcił osoby prywatne do przekazywania takich dokumentów do AAN.

"Dzisiaj przekażemy braciom Mordzińskim skany tych listów i wierszy. Zostaną one też opublikowane na stronie internetowej i w mediach społecznościowych Archiwum Akt Nowych" - poinformował.