Szczerski był pytany, jak Pałac Prezydencki ocenia fakt, że część byłych premierów i prezydentów zapowiedziało polityczny bojkot uroczystości zaprzysiężenia Andrzeja Dudy na drugą prezydencką kadencję.

Zgromadzenie Narodowe, wobec którego Andrzej Duda złoży przysięgę i rozpocznie drugą kadencją na stanowisku prezydenta RP odbędzie się jutro o godz. 10.00. W czwartkowych obradach Zgromadzenia Narodowego nie wezmą udziału m.in. byli prezydenci Lech Wałęsa i Bronisław Komorowski, byli premierzy: Ewa Kopacz, Leszek Miller, Włodzimierz Cimoszewicz oraz były marszałek Sejmu i b. szef MSZ Radosław Sikorski, a także prezydent Warszawy i niedawny kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Rafał Trzaskowski. Obecny ma być za to były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

- Pałac Prezydencki tego nie ocenia, to mogą tylko ocenić Polacy. Każdy będzie miał o tym swoje zdanie i każdy taką decyzję ma prawo podjąć. Natomiast dla ładu demokratycznego, ładu państwowego w Polsce niezwykle istotny jest element szacunku i zrozumienia racji stanu, jaka wiąże się z faktem pokojowego przekazywania w Polsce władzy głowy państwa poprzez demokratyczny wybór społeczeństwa

- powiedział Szczerski.

Jak dodał, od roku 1990, kiedy w Polsce były pierwsze wybory prezydenckie, mamy "spokojny ciąg przekazywania władzy głowy państwa poprzez demokratyczny wybór Polaków". Zaznaczył, że nie mieliśmy sytuacji zachwiania tej ciągłości nawet po tak dramatycznym wydarzeniu jak śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego w katastrofie smoleńskiej.

- Uważam, że w dzisiejszym czasie jest korzystne dla polskiego państwa, polskiej demokracji, ładu społecznego podkreślenie demokratycznego charakteru przekazywania w Polsce władzy w wyniku decyzji politycznej Polaków. Byłoby dobrze, gdyby wszyscy wokół tej zasady, które jest fundamentalna dla ciągłości władzy w Polsce, skupili się i byli zgodni. To byłaby dobra lekcja szacunku dla państwa, która w takich momentach, jakim jest zaprzysiężenie każdego nowo wybranego prezydenta, powinna zaistnieć

- stwierdził.

Jak powiedział, ta ciągłość jest zachowywana. "Nawet w tym trudnym czasie pandemii byliśmy w stanie zorganizować dobre wybory, skuteczne wybory, przejrzyste, otwarte, konkurencyjne wybory, w które Polacy bardzo zaangażowali się także w sensie frekwencyjnym" - powiedział szef gabinetu prezydenta RP.

Dodał, że "ta wartość, jaką jest zaangażowanie społeczeństwa w proces wyborczy, niezależnie od tego, czy się zgadzamy z jego wynikiem powinna połączyć polityków w szacunku dla ciągłości władzy państwowej, dla politycznego wyboru Polaków, dla demokracji po prostu".