Historycy żywienia i socjologowie zgadzają się, że dla Belgów frytki to coś więcej niż potrawa. „To wskaźnik tożsamości narodowej, dzielony przez wszystkie klasy społeczne” – powiedział w BFMTV Loic Bienassis z Europejskiego Instytutu Kultur Żywnościowych.

Przypomniał on, że w 2016 r. Belgia wpisała frytki do inwentarza swego niematerialnego dziedzictwa kulturalnego. Nie jest wykluczone, że frytki to jedna z niewielu rzeczy, które łączą Walonów z Flamandami - stwierdził.

Według francuskiego historyka gastronomii Pierre’a Leclercqa, między bajki należy włożyć historię, jakoby frytki po raz pierwszy smażyli rybacy znad Mozy, gdy zimą nie mogli łowić małych rybek w zamarzniętej rzece. Ziemniaki mieli kroić w paluszki, by kształtem przypominały rybki - twierdzą obrońcy mitu.

Jak twierdzi Leclrcq na swej stronie internetowej, mit ten powstał dopiero w latach 80. XX w., gdyż - jak przekonuje - wcześniej Belgowie nie próbowali przywłaszczać sobie ojcostwa frytek.

Pierwsze frytki w kształcie paluszków to wynalazek paryski z początków XIX w., potrawa sprzedawana na ulicach, jedzenie uboższych mieszkańców stolicy – opowiada historyk i na dowód przytacza częste występowanie frytek w powieściach, wodewilach i piosenkach paryskich z tego okresu.

Do Belgii frytki miały przybyć z Paryża dopiero w 1844 r., gdy kucharz, który smażył je na Montmartrze, otworzył w Belgii stoisko z „frytkami jak w Paryżu” – twierdzi ten obrońca francuskości frytki.

Bienassis zauważył, że frytki są tak samo popularne na północy Francji, czyli w historycznej Flandrii, jak i po drugiej, belgijskiej stronie granicy. Natomiast w innych francuskich regionach frytkowy zapał wygasł nieco w ciągu XX w.

Albert Verdeyen, belgijski szef kuchni, który napisał poświęconą frytkom książkę "Carrement Frites", uważa, że niezależnie od tego, po której stronie granicy powstały, to Belgowie zamienili je w „szlachetny produkt”. A to dlatego, że najpierw długo płuczą obrane kartofle w zimnej wodzie, następnie fundują im pierwszą, kilkuminutową kąpiel w niezbyt gorącym tłuszczu, a następnie wykańczają głębokie smażenie w wyższej temperaturze.

Ten spór nie ma sensu – mówił we wtorek dziennikarz radia France Info. A to dlatego, że ziemniaki pochodzą z Peru i to w Peru w 1629 r. hiszpański żołnierz po raz pierwszy spróbował papas fritas. Były to kartofle pokrojone w talarki i usmażone na tłuszczu – zaznaczył, powołując się na historyków.