Kudiakova poinformowała około 100 akredytowanych dziennikarzy, że przewodnicząca składu sędziowskiego Rużena Sabova odwołała posiedzenie, ponieważ trwają prace nad przygotowaniem wyroku.

Według mediów podobna decyzja w odniesieniu do najbardziej obserwowanego procesu we współczesnej historii Słowacji nigdy wcześniej nie miała miejsca. Nie wiadomo, czego dotyczy brak zgody w składzie sędziowskim, który, jak informuje portal „Dennik N”, miał we wtorek głosować nad szczegółami wyroku.

Matka zamordowanej razem z dziennikarzem jego narzeczonej Martiny Kusznirovej, Zlatica, powiedziała portalowi, że ma złe przeczucia i obawia się, jaki zapadnie werdykt.

„Już byliśmy przygotowani, nastawieni, przyjechaliśmy tutaj (do Pezinoku pod Bratysławą). Teraz będziemy musieli znów wszystko ponownie przeżywać”

– stwierdziła Kusznirova, która nie opuściła ani jednego dnia procesu sprawców zamordowania córki i jej narzeczonego.

Przedstawiciele prokuratury powiedzieli, że akceptują zwłokę w pracach sądu. Przyznali, że z punktu widzenia przedstawionych dowodów rozstrzygnięcie o winie i ewentualnej wysokości kar jest skomplikowane i trudne.

Na ławie oskarżonych zasiadają trzy osoby: domniemany zleceniodawca zabicia dziennikarza Marian Koczner, pośrednicząca w przekazaniu zlecenia i pieniędzy za zabójstwo Alena Zsuzsova oraz Tomasz Szabo, kierowca mordercy, Miroslava Marczeka.

Marczek oraz druga osoba z łańcucha pośredników Zoltan Andrusko, który współpracował z policją i prokuraturą, zostali wcześniej skazani przez sąd w Pezinoku.

Jan Kuciak i jego narzeczona Martina Kusznirova zostali zamordowani 21 lutego 2018 roku. W grudniu 2019 roku urząd specjalnego prokuratora, w którego kompetencjach jest m.in. prowadzenie spraw dotyczących korupcji i przestępczości zorganizowanej oraz przestępstw, których dopuścili się wysocy rangą urzędnicy państwowi, oskarżył pięć osób. Zarzut zlecenia zabójstwa przedstawiono przedsiębiorcy Marianowi Kocznerowi, o którego niejasnych interesach pisał reporter.

Zabójstwo dwojga młodych ludzi wywołało w kraju masowe demonstracje na rzecz uzdrowienia życia publicznego, które z kolei doprowadziły do ustąpienia premiera Roberta Fico, objęcia urzędu szefa rządu przez Petera Pellegriniego oraz rekonstrukcji gabinetu w ramach dotychczasowej koalicji, a także do wymiany na stanowiskach prokuratorskich i policyjnych. Po wyborach z 29 lutego br. partia Fico i Pellegriniego, Kierunek Socjaldemokracja (Smer SD), przeszła do opozycji. Z orzekania zrezygnowało lub zostało pozbawianych tego prawa kilku sędziów.

Proces, który miał zakończyć się w środę, określany jest na Słowacji mianem procesu stulecia.